|
Jest to ostatni i podsumowujący rozdział naszego przewodnika.
Nie próbujemy podsumować poprzednich 33 rozdziałów ani snuć domniemań na
temat przyszłości. Zdecydowaliśmy się przyjrzeć w skrócie perspektywom i
wyzwaniom konsultingu, koncentrując się na rozwoju i tendencjach obecnych
lub takich, które na pewno pojawią się
w najbliższej przyszłości.
Dwie tendencje wydają się najbardziej istotne dla osób
zainteresowanych przyszłością konsultingu zajmującego się biznesem i
zarządzaniem: rozwój i możliwości dotyczące środowiska i nowych rynków dla
usług konsultingowych oraz zmiany w samej branży.
34.1.
ZMIENIAJĄCY SIĘ POPYT
Przyszłość konsultingu jako sektora usług profesjonalnych jest
zagwarantowana dzięki nieustannie zmieniającej się naturze popytu. Świat
biznesu oraz jego uwarunkowania technologiczne, społeczne i ekonomiczne
ulegają gwałtownym zmianom. Przed klientami biznesowymi i rządowymi stawia
się coraz więcej wyzwań. Zbyt wielu potencjalnych klientów zwracających
się do konsultanta będzie efektem czegoś więcej niż tylko pragmatycznej
potrzeby optymalizacji wykorzystania zasobów: będzie to konieczność
wynikająca z nowatorstwa i złożoności projektów oraz z życzenia klientów
zdobycia dla siebie jak najlepszej ekspertyzy przed podjęciem istotnych
decyzji.
Obecnie relatywnie mała część zadań konsultanta dotyczy
„artystycznych” aspektów praktyki prowadzenia biznesu i zarządzania nim.
Udział ten będzie się powiększać i w ten sposób powstaną nowe możliwości
świadczenia usług przez konsultantów. Klienci będą coraz bardziej
samodzielni i zdolni zająć się, przy wykorzystaniu własnych zasobów,
sprawami,
z którymi uprzednio zwracali się do konsultantów. Z konsultantami będą
woleli współpracować nad zagadnieniami, które są nowe, trudne i ryzykowne
oraz wymagają pełnej informacji, szybkiej analizy i działań,
interdyscyplinarnej perspektywy, nowatorskiego podejścia, zrozumienia
implikacji społecznych i środowiskowych oraz dostępu do specyficznej
wiedzy.
Ramka
34.1. Istotne trendy kształtujące przyszłe oblicze konsultingu
„Przyszłość konsultingu zarządczego jest związana nie tylko z przyszłością
biznesu,
ale również z globalnymi siłami i trendami na dużo większą skalę... i z
obowiązkową integracją dwóch aspektów:
- technologii: dziedziny komputerów, informacji, automatyzacji, komunikacji,
biotechnologii itp.;
- nauk
humanistycznych: zarządzanie nieformalne, własna determinacja, zmiana
wartości personalnych, motywacja”.
James H. Kennedy
„Cztery
kwestie będą kształtować przemysł konsultingowy. Firmy, które są w stanie
je uznać, odniosą największy sukces: (1) technologia; (2) globalny zasięg;
(3) kapitał ludzki;
(4) zarządzanie relacjami”.
Ed Pringle
„Pięć
celów będzie decydowało o sukcesie konsultingu w latach
dziewięćdziesiątych:
(1) tworzenie ściślejszych i bardziej efektywnych połączeń między
strategią a wdrożeniem; (2) tworzenie globalnych sieci efektywnych
praktyków; (3) przenoszenie zasad opartych na wartościach na praktykę
operacyjną; (4) zarządzanie zmianą i wartościami kulturowymi
i (5) koncentracja działań korporacji wokół podstawowej działalności
usługowej”.
Tom Doorley
„Które
kierunki usług rozrosną się najsilniej? Nie ma wątpliwości, że zaliczymy
do nich:
(1) zasoby ludzkie, łącznie ze szkoleniami w zakresie zarządzania; (2)
technologię informatyczną; (3) logistykę; (4) sprzedaż i marketing; (5)
konsulting środowiskowy oraz (6) konsulting strategiczny”.
Ken Dawson
„Aby
odnieść międzynarodowy sukces, my, konsultanci, musimy myśleć
międzynarodowo. Oznacza to przodowanie w rozwoju – ekonomicznym,
finansowym, politycznym
i społecznym – który wpłynie na przedsięwzięcia naszych klientów na całym
świecie. Musimy być twórczy, doradzać klientom i prowadzić klientów na
całym świecie zgodnie
z tendencjami, które będą miały wpływ na ich biznes”.
Jim Kielley
„Usługi w
dziedzinie zarządzania ogólnego będą musiały być ściślej połączone z
dziedzinami specjalistycznej wiedzy i doświadczenia. Poza tym dla
konsultantów stanie się rzeczą bardzo istotną skoncentrowanie się na
dopiero rodzących się kwestiach, przede wszystkim wynikających z
interakcji między sektorem publicznym i prywatnym. Oznacza to, że będą
musieli nauczyć się nowej roli: łączenia obiektywnej i profesjonalnej
analizy zarządzania
z większą wrażliwością na uwarunkowania społeczne”.
Tom Cody
Business Week przewidział, że „w ciągu następnych 10 do 15 lat
wiodące firmy konsultingu zarządczego doczekają się wzrostu wpływów i
władzy. Stanie się tak, ponieważ najlepsze grupy konsultingowe, z których
prawie wszystkie pochodzą z Ameryki, kontrolują prawdopodobnie najgłębsze
zasoby wiedzy na temat globalnego zarządzania i tworzenia światowych sieci
technologii informatycznych”.[1]
W ramce 34.1 sześciu obserwatorów konsultingu wyraża swoje
opinie w kwestii tendencji, które ukształtują oblicze konsultingu w
nadchodzących latach. Wśród tych i wielu innych przewidywań dotyczących
przyszłego popytu jest ukryta pewna prawda. Mimo że zasób wiedzy leżącej u
podstaw profesji konsultingowej nie został jeszcze ostatecznie
zdefiniowany i może taki pozostać przez kilka następnych lat, wystąpi
popyt na konsultantów reprezentujących wysoki poziom wiedzy
specjalistycznej i będących w stanie zademonstrować, że posiadają
najświeższe informacje z zakresu nowych trendów w praktyce i teorii.
Stwierdzenie, że czas konsultantów ogólnych już się skończył,
byłoby lekką przesadą. Przeczyłoby również naszym twierdzeniom dotyczącym
potrzeby zrozumienia i radzenia sobie z interdyscyplinarnymi kwestiami
dotyczącymi wielu sektorów. Jednakże bycie jedynie generalistą nie
wystarcza. Podejście oparte na zarządzaniu ogólnym będzie musiało być
oparte na doskonałej wiedzy i ekspertyzie dotyczącej przynajmniej jednej
lub dwu dziedzin specjalistycznych. Z drugiej strony, wykorzystywanie
konsultantów o wąskiej specjalizacji do zadań związanych z zarządzaniem
będzie coraz trudniejsze. Najbardziej cenieni i pożądani będą konsultanci
na tyle uczciwi i mądrzy, aby nie twierdzili że są darem Boga dla rasy
ludzkiej, ale uznawali, że, ich wiedza specjalistyczna wykorzystana
oddzielnie nie przynosi większego pożytku w obliczu coraz bardziej
złożonych problemów dotyczących biznesu i organizacji ludzkich.
34.2.
ZMIENIAJĄCE SIĘ PERSPEKTYWY GEOGRAFICZNE
W
KIERUNKU EKONOMII GLOBALNEJ
Obecne tendencje zmierzające w kierunku globalizacji i
umiędzynarodowienia gospodarki światowej doprowadziły już do istotnych
zmian w sektorze konsultingowym.
W nadchodzących latach usługi konsultingowe będą miały charakter coraz
bardziej globalny
i międzynarodowy, a trend ten znajdzie odzwierciedlenie w następujących
aspektach:
- oferowaniu usług konsultingowych klientom w innych krajach,
- rozwijaniu wielonarodowych praktyk konsultingowych,
- umacnianiu współpracy i tworzeniu aliansów z konsultantami z wielu krajów,
- rekrutowaniu konsultantów różnych narodowości i pochodzących z różnych
kultur, wymaganiu znajomości kilku języków,
- wykorzystywaniu międzynarodowych zespołów konsultingowych,
- stosowaniu wielopaństwowej perspektywy podczas rozwiązywania kwestii
ekonomicznych,
- zajmowaniu się problemami międzynarodowego i wielokulturowego zarządzania,
- dostosowywaniu metod zarządzania do kontekstów różnych krajów,
- przenoszeniu doświadczeń z dziedziny biznesu i zarządzania na inne kraje,
społeczeństwa i kultury.
W trakcie procesu nadawania swoim usługom międzynarodowego charakteru
konsultanci będą potrzebowali poparcia ze strony rządu, przede wszystkim w
kwestii obniżania
i likwidowania barier dla wolnego handlu usług, w tym wolnego przepływu
informacji, pieniędzy i ludzi. Ramka 34.2 zawiera przegląd istniejących
tendencji i działań w tej dziedzinie. Należy jednak podkreślić, że żaden
rząd czy międzynarodowa umowa nie mają dostatecznej władzy, aby usunąć
głęboko zakorzenione i narzucone bariery wynikające
z języka, kultury, religii, lokalnych zwyczajów, uprzedzeń społecznych i
etnicznych oraz lęku przed nieznanym. Konsultanci chcący myśleć i działać
międzynarodowo muszą sami nauczyć się radzić sobie z tymi barierami.
Ramka 34.2. Usuwanie barier dla handlu
usługami
Aby
rozwijać się jako sektor usług międzynarodowych, konsultanci potrzebują
gwarancji swobody operowania na rynkach zagranicznych. Dlatego będą
czerpać korzyści z wyników negocjacji urugwajskiego spotkania w sprawie
GATT (Generalna Umowa w sprawie Taryf i Handlu), zakończonych przez
uczestników ze 108 krajów 15 grudnia 1993 roku. Tak zwany GATS (Generalna
Umowa o Handlu Usługami) przewiduje dalszą liberalizację międzynarodowego
handlu usługami i wymaga, aby rządy zidentyfikowały i zredukowały bariery
związane z dostępem do rynku i traktowaniem usług międzynarodowych.
- Jeżeli chodzi o dostęp do rynku, odnosimy się do
kwestii takich, jak maksymalne ograniczenia w sprawie własności
zagranicznej, restrykcje dotyczące zakładania lokalnych oddziałów firm
oraz restrykcje w zakresie wyboru formy prawnej firmy.
- Jeżeli chodzi o usługi międzynarodowe, myślimy
głównie o praktykach ograniczających konkurencyjne możliwości
zagranicznych firm usługowych. Zawierają one ograniczone możliwości
wykorzystania logo lub nazwy firmy, dyskryminujące restrykcje w zakresie
zatrudnienia zagranicznego personelu, wyłączenie firm zagranicznych z
kontraktów rządowych, obowiązek włączania lokalnych konsultantów do
realizowanych projektów, restrykcje związane z wymianą walut oraz z
ograniczaniem zakresu działalności konsultantów zagranicznych.
Kluczem
do oceny prawdziwego wpływu GATS na konsulting lub inne usługi będą
szczere chęci rządów do ujednolicenia lokalnej legislacji i praktyk z
ogólnymi zasadami wynikającymi z GATS. 15 grudnia 1993 roku, w dniu
oficjalnego zakończenia spotkania urugwajskiego, 103 kraje dostarczyły
oświadczenia zawierające konkretne zobowiązania w kwestii usług
handlowych, łącznie z usługami dotyczącymi konsultingu zarządczego.
Kolejne spotkania negocjacyjne krajów członkowskich będą miały na celu
zlikwidowanie lub dalszą redukcję restrykcji nakładanych na handel
usługami.
Źródło:
Informacje dostarczone przez Mario A. Kakabadse, Światowa Organizacja
Handlu.
RYNEK
PÓŁNOCNOAMERYKAŃSKI
Od momentu wynalezienia konsultingu rynek Ameryki Północnej
zachowuje pozycję lidera. W latach 1992 – 1993 jego udział w rynku
światowym sięgał 40 procent, czyli był wyższy, niż udział tego regionu w
gospodarce światowej. Menedżerowie i administratorzy północnoamerykańscy
są przyzwyczajeni do współpracy z konsultantami i zwracają się do nich z
wieloma sprawami, z którymi ich odpowiednicy w innych regionach świata
staraliby się radzić sobie sami. Nic dziwnego, że większość innowacji w
koncepcjach i metodach konsultingowych pochodzi z Ameryki Północnej.
Rynek ten zachował pozycję lidera zarówno pod względem
ilościowym, jak i jakościowym i będzie miał znaczący udział w rozwoju
branży na całym świecie. Przestanie jednak dominować tak znacząco.
Konsultanci amerykańscy coraz częściej będą szukać międzynarodowych
możliwości pracy. Będą musieli uczynić wielki wysiłek w kierunku poprawy
zrozumienia ekonomii i kultur innych krajów. Obecność konsultantów
zagranicznych stanie się coraz bardziej widoczna na rynku
północnoamerykańskim, gdzie będą oni prawdopodobnie odnosić sukcesy.
KONSULTING ZARZĄDCZY W EUROPIE
Zachodnia Europa z jednej strony, a Europa Środkowa i
Wschodnia z drugiej ─ to dwa całkowicie różne rynki, mimo że poczynione
zostały pierwsze kroki w kierunku ich ponownego zespolenia.
Udział rynku usług konsultingowych Europy Zachodniej w
rynku światowym ocenia się na 27 do 30 procent. Jego intensywny rozwój w
ciągu ostatnich dwudziestu lat nastąpił pod wpływem dynamizmu gospodarek
europejskich i regionalnych wysiłków zmierzających ku integracji
ekonomicznej. Ustanowienie Unii Europejskiej (EU) stało się niezwykle
istotnym czynnikiem rozwoju konsultingu. Wiele barier na drodze handlu
usługami, które ciągle istnieją w innych krajach, tu zostało usuniętych
lub ma być usuniętych w najbliższej przyszłości. Proces integracji,
łącznie z istotnymi zmianami dotyczącymi zasad konkurencji, doprowadził do
stworzenia zapotrzebowania na wsparcie ze strony konsultantów.
Jednakże mimo postępów integracji regionalnej w Europie rynek
konsultingowy wciąż jest rozdrobniony z powodu różnic w praktykach
biznesowych, barier językowych, upodobań i preferencji lokalnych.
Większość biznesmenów we Francji woli komunikować się i współpracować z
konsultantami francuskimi, a nie irlandzkimi czy duńskimi, itd. Integracja
europejska jest jednak procesem nieodwracalnym, a konsultanci europejscy
będą w coraz większym stopniu brać pod uwagę całą Unię, łącznie z jej
obecnymi i przyszłymi członkami, jako swój rynek. Wrażliwość na wartości
narodowe i lokalne uwarunkowania kulturowe pozostanie ważna, być może
ważniejsza, niż przewiduje wielu architektów nowej Europy.
W Europie Środkowej i Wschodniej gwałtowne
zapotrzebowanie na informacje i porady profesjonalne dotyczące zarządzania
i biznesu wystąpiło w połączeniu z tendencją powrotu do gospodarki
rynkowej, postępującą prywatyzacją i całkowitą restrukturyzacją i
modernizacją systemów gospodarczych odziedziczonych po erze gospodarki
nakazowo-rozdzielczej. Od początku lat dziewięćdziesiątych ta część Europy
stała się głównym rynkiem rozwoju konsultingu zarządczego i jego nową
granicą. Jednakże według obecnych standardów międzynarodowych jest to
rynek wciąż niewielki ze względu na ograniczone zasoby, umiarkowane
doświadczenie w korzystaniu z usług konsultantów i brak doświadczonych
lokalnych fachowców.
Wyłaniająca się lokalna branża konsultingowa jest bardzo
dynamiczna w kilku państwach tego regionu. Przyciągnęła ona wiele
jednostek z instytutów badawczych, uniwersytetów, rządów i przedsiębiorstw
państwowych. Ludzie ci są w stanie szybko nabyć wiedzę, przede wszystkim
jeżeli mówią obcymi językami i potrafią komunikować się z zagranicznymi
konsultantami i firmami. Niektórzy z nich przeceniają jednak swoje
kompetencje i nie doceniają wartości doświadczenia.
Firmy konsultingowe Europy Zachodniej i Ameryki rozpoczęły
działania w tym regionie z różnym rezultatem. Niektórzy konsultanci
przyjęli słuszną perspektywę długoterminową, biorąc pod uwagę
niedoskonałości obecnego rynku i rozumiejąc, że cierpliwość, wysoka jakość
usług i przystosowanie do lokalnych warunków to kluczowe czynniki
przyszłego sukcesu. Inni szukali łatwych zarobków bez zwracania uwagi na
rzeczywiste potrzeby, preferencje, uprzedzenia i wymagania lokalnych
klientów.
W momencie rozpoczęcia działalności na rynkach Europy
Środkowej i Wschodniej konsultanci zagraniczni byli postrzegani jako
misjonarze wolności i nowoczesnego biznesu. Pewnej ich części nie zajęło
dużo czasu zniszczenie swojego wizerunku i spowodowanie, że odbierano ich
jako sprytnych zarabiaczy pieniędzy. Dlatego też konsultanci poważnie
zainteresowani tymi rynkami, stanowiącymi nie lada wyzwanie techniczne i
mającymi olbrzymi potencjał, powinni przyjąć profesjonalne podejście i
uczyć się na błędach popełnionych przez ich kolegów na samym początku.
W Europie Środkowej i Wschodniej konsulting zarządczy
przekształca się gwałtownie w konsulting poprywatyzacyjny. Wielu nowych
właścicieli zaczyna zdawać sobie sprawę z faktu, że prywatyzacja jest
osiągnięciem na miarę historyczną, rozpoczynającym nową erę kreatywnej
przedsiębiorczości, nie dającym jednak żadnych gwarancji, że każde
przedsięwzięcie będzie dobrze zarządzane, dynamiczne i przynoszące zyski.
Konsultant może wykorzystać tę okazję do zaoferowania swojej ekspertyzy i
know-how.
W końcu należy również zauważyć, że integracja ekonomiczna z
Europą Zachodnią jest głównym programowym celem liderów politycznych i
ekonomicznych tego regionu. Podczas przygotowania do tego procesu
konsultanci mogą odgrywać kluczową rolę, uzyskując wiele interesujących
kontraktów.
KONSULTING ZARZĄDCZY W JAPONII
W Japonii agencje biznesowe i rządowe wykorzystują
zewnętrznych doradców w mniejszym stopniu niż ich koledzy w Ameryce
Północnej czy Europie Zachodniej. Tłumaczy to relatywnie niewielki rozmiar
istniejącego rynku i lokalnej profesji w porównaniu z innymi krajami
rozwiniętymi.
Jeżeli chodzi o przyszłość, Eiji Mizutani zasugerował, że w
Japonii nastąpi rozwój konsultingu z następujących powodów:
- klienci stają w obliczu fundamentalnych zmian w środowisku
biznesu,
- coraz więcej firm zaczyna doceniać wartość zewnętrznego
doradztwa,
- firmy przeprowadzają redukcję zatrudnienia i w związku z tym
zmniejszają swoje zasoby wewnętrzne,
- coraz większa liczba nowych i mniejszych firm wchodzi na
rynek,
- konsultanci będą wzywani, aby budować doświadczenie i
umiejętności w zakresie zarządzania strategicznego,
- konsulting zaczął być uznawany za właściwą drogę kariery dla
najbardziej uzdolnionych absolwentów uniwersytetów i menedżerów średniego
szczebla,
- klienci będą oczekiwali od konsultantów pomocy w kwestii
metodologii niezbędnej do rozbudowania działań[2].
Dla
konsultantów zagranicznych wejście na rynek japoński będzie wciąż
utrudnione z powodu tradycji, różnic kulturowych, problemów
komunikacyjnych i innych widocznych bądź ukrytych barier.
KRAJE
ROZWIJAJĄCE SIĘ
W krajach rozwijających się usługi świadczone przez
konsultantów zarówno międzynarodowych, jak i lokalnych były postrzegane
jako wkład w rozwój – sposób na zaszczepienie potrzebnego know-how z
zakresu zarządzania i biznesu w celu przyspieszenia zmian ekonomicznych i
społecznych. Zestaw usług konsultingowych był zwykle świadczony jako część
różnych projektów i programów rozwojowych, fundowanych przez
międzynarodowe i lokalne agencje wspierania rozwoju technicznego. Agencje
te sprowadziły do krajów rozwijających się wielu zagranicznych
konsultantów i umożliwiły szkolenia konsultantów lokalnych.
W latach dziewięćdziesiątych kraje rozwijające się nie są już
postrzegane jako homogeniczne rynki konsultingowe. Pod względem
technicznym i ekonomicznym potrzeby i możliwości konsultingowe w krajach
podlegających gwałtownemu uprzemysłowieniu są już bardzo podobne do
potrzeb istniejących w krajach rozwiniętych. Z drugiej strony, rynki
konsultingowe i profesja konsultingowa w mniej rozwiniętych krajach
zostały z tyłu i ciągle zmagają się z podstawowymi trudnościami
wynikającymi ze stagnacji ekonomicznej, niższych wskaźników wzrostu, braku
zasobów i niszczonego środowiska.
Nie oznacza to jednak, że konsultanci powinni zrezygnować z
rynków krajów rozwijających się. Istnieją tam możliwości dla rozwoju i
wzmocnienia lokalnego konsultingu poprzez udzielanie wsparcia
technicznego, jak i rozwijanie prywatnych inicjatyw. Korzystanie z usług
konsultantów zagranicznych wciąż będzie relatywnie drogą inwestycją,
powinno zatem odbywać się w połączeniu z technicznie skomplikowanymi
projektami rozwojowymi oraz w celu wspierania konsultantów lokalnych.
Gospodarka składająca się z małych i średnich przedsiębiorstw i sektora
społecznego stanowi obiecujący rynek dla konsultantów, którzy dorośli w
lokalnych warunkach, znają lokalną kulturę i poświęcili się całkowicie
rozwojowi własnego kraju.
34.3.
WZROST PROFESJONALIZMU KONSULTINGU ZARZĄDCZEGO
Dostrzeganie przyszłości usług konsultingowych jedynie w
aspekcie zmieniających się rynków i nowych możliwości byłoby oznaką
krótkowzroczności. Równie istotne jest dążenie do doskonalenia
profesjonalnego aspektu usług.
Od czasu drugiej wojny światowej, a przede wszystkim od lat
sześćdziesiątych, rozwój konsultingu jest zjawiskiem spektakularnym,
uwieńczonym osiągnięciem w latach dziewięćdziesiątych przychodów rocznych
w wysokości 30 miliardów dolarów. Cyfra ta jest jednak wyznacznikiem
rozmiarów profesji, a nie poziomu rozwoju zawodowego. Mimo swoich wzlotów
i upadków jako sektor gospodarczy konsulting osiągał zawsze doskonałe
wyniki. Usługi takie, jak nowy know-how z zakresu zarządzania, systemy,
technologia informatyczna, rozwój zasobów ludzkich czy zmiany
organizacyjne sprzedawały się niesłychanie dobrze nie tylko dlatego, że
istniało na nie rzeczywiste zapotrzebowanie, ale również dlatego, że firmy
konsultingowe różnych rozmiarów i profili odnosiły sukcesy w działaniach
marketingowych na rzecz swoich usług i dostarczania produktów.
Z powodu tych bezdyskusyjnych sukcesów komercyjnych niektórzy
obserwatorzy sceny konsultingowej zakładają, że nie mogą istnieć
jakiekolwiek poważne problemy w zakresie standardów i jakości usług
profesjonalnych. Klienci mają wolny wybór i jeżeli zdecydują się zapłacić
określoną cenę, firma konsultingowa zdaje egzamin rynkowy. Jej usługi
uzyskały certyfikat rynku jako potrzebne, odpowiednie, pożyteczne i
posiadające satysfakcjonujący poziom jakości. Dlaczego więc ktokolwiek
spoza rynku powinien martwić się o standardy jakości, etykę, edukację,
organizację profesji i temu podobne kwestie? Czyżby odnosząca sukcesy
firma konsultingowa nie zadbała o nie sama?
Istnieją cztery główne powody, dla których profesjonalny
aspekt konsultingu będzie wymagał wzmożonej uwagi w przyszłości.
Pierwszym powodem jest potrzeba ochrony klientów. Bardzo
dobrze zdajemy sobie sprawę, że usługi konsultingowe są nietykalne,
skomplikowane i trudne do poddania ocenie. Generalnie w przypadku tego
typu usług testy rynkowe nie mogą nigdy odgrywać takiej samej roli, jak w
przypadku masowych dóbr konsumpcyjnych. Mimo to nawet takie produkty, jak
detergent czy lody, muszą zostać poddane testom i odpowiadać surowym
normom określającym minimalne wymogi jakościowe i kryteria ochrony
środowiska, zanim zagwarantuje im się dostęp do rynku. Kupując
skomplikowane usługi gospodarcze i techniczne, klienci będą coraz bardziej
potrzebować i wymagać przynajmniej podstawowych gwarancji kompetencji,
szczerości, odpowiedzialności, zdolności do wykonania zadania, jakości i
sprawiedliwych stawek. Sam rynek nie daje tego typu gwarancji. Kwestią nie
jest sposób ochrony wielkich międzynarodowych klientów, którzy stworzyli
już dostateczny poziom wewnętrznych kompetencji potrzebnych do właściwego
wyboru i wykorzystania profesjonalnych doradców; kwestią jest sposób
ochrony mniejszych i średnich klientów, którzy potrzebują konsultanta od
czasu do czasu i mogą bardzo łatwo zrazić się niefortunnym doświadczeniem.
Drugim powodem jest potrzeba ochrony samych konsultantów. Ich
wizerunek został nadszarpnięty przez firmy i jednostki bezwstydnie
sprzedające usługi i składające obietnice bez pokrycia. Wielu klientów
zapłaciło za usługi, których wartość była znikoma. Konsultant, który czuje
i zachowuje się jak profesjonalista, nie będzie chciał ponosić
odpowiedzialności za nieprofesjonalne zachowania innych. Jednakże to
właśnie się dzieje: w kręgach klientów i wśród opinii publicznej istnieje
tendencja do wrzucania wszystkich konsultantów do jednego worka oraz
postrzegania ich jako ludzi, którzy chcą łatwo zarobić pieniądze i którym
nie należy ufać.
Trzecim powodem jest potrzeba odzyskania jedności i wyważenia
między profesjonalnym i biznesowym aspektem konsultingu. Bez tego typu
jedności konsulting ryzykuje utratę racjonalności i tożsamości. W pewnym
sensie konsulting dotyczący zarządzania i biznesu stał się ofiarą własnego
sukcesu. Imponujący rozwój konsultingu w ciągu ostatnich trzydziestu lat
miał niestety swoją cenę. Gwałtowna ekspansja, bezlitosna konkurencja
między firmami konsultingowymi i z firmami innych branż, nadmiar nowych
konsultantów wynikający z łatwości dostępu do zawodu, mania fuzji i
ograniczenie wstępnych szkoleń i indoktrynacji wpłynęły w znacznym stopniu
na standardy zawodowe. Dla wielu firm konsultingowych cele ekonomiczne
stały się istotniejsze niż cele profesjonalne. Uzyskanie większej liczby
zleceń stało się ważniejsze od dostarczenia perfekcyjnych usług. Tego typu
zmiany w konsultingu są bardzo podobne do zmian zachodzących w innych
branżach. Mark Stevens napisał, że przez pokolenia księgowi uważali się za
„profesjonalistów, którym zdarzyło się stać częścią biznesu”, natomiast w
latach osiemdziesiątych pogląd ten został odwrócony i od tamtego czasu
postrzegają oni siebie jako „biznesmenów, którym zdarzyło się być
profesjonalistami”.[3]
To samo można powiedzieć o konsultantach.
Czwartym powodem jest interakcja konsultingu z innymi
branżami, w tym tendencje dotyczące nasilającego się konkurowania o
klientów oraz wzrostu zainteresowania klientów uzyskaniem współgrających
ze sobą usług od doradców reprezentujących różne profesje. Aby przetrwać i
zachować swoją tożsamość przy współpracy i konkurowaniu z innymi sektorami
usług profesjonalnych, konsultanci do spraw zarządzania muszą przodować w
jakości, integralności, szerokim i dynamicznym postrzeganiu biznesu oraz
głębokim zrozumieniu ludzkich rozterek klientów.
W rozdziale 6 powiedzieliśmy, że nie jest do końca istotne,
czy w tym momencie konsulting zarządczy może być postrzegany jako w pełni
rozwinięta i regularna profesja. Istotne są tendencje oraz wysiłki
zmierzające do popularyzacji pozytywnych tendencji. W sektorze konsultingu
zarządczego inicjatywa dotycząca wykrywania i popularyzacji pozytywnych
tendencji (oraz hamowania negatywnych) może być realizowana na trzech
poziomach: na poziomie indywidualnej firmy, na poziomie profesji i na
poziomie użytkownika (klienta).
Trudno jest przecenić rolę i odpowiedzialność firmy
konsultingowej i jej zarządu. Ton nadaje kilka wiodących firm, które były
w stanie określić i nieustannie stosować własne wysokie standardy
profesjonalnego zachowania i działania. Duża firma o wyróżniającej się
kulturze organizacyjnej i wspaniałej reputacji może łatwo promować własne
standardy. Jednakże małe i średnie firmy mogą również chcieć myśleć i
działać w ten sposób w nadziei zyskania łatwego kontraktu. Brak ogólnie
przyjętych standardów obowiązujących w sektorze i niewielki wpływ kilku
stowarzyszeń zawodowych nie usprawiedliwiają niskich standardów w żadnej
firmie.
Przechodząc na poziom branży, nie ma wątpliwości, że
konsulting może być lepiej zorganizowany i wymaga lepszej organizacji w
większości państw, jak również na arenie międzynarodowej. Ochotnicze
stowarzyszenia konsultingowe powinny stać się bardziej widoczne i dążyć do
powiększenia swoich wpływów. Prawdopodobnie nie ma potrzeby istnienia
„jednego wielkiego głosu” upoważnionego do regulowania całej branży, by
używać terminu popularnego w Stanach Zjednoczonych. Między firmami
konsultingowymi istnieją różnice dotyczące profilów technicznych,
koncepcji usług, oczekiwań od członków ochotniczych stowarzyszeń
zawodowych. Nie ma potrzeby zmuszania wszystkich firm i jednostek do
stania się członkami tej samej organizacji zawodowej. Istnieją jednak
wspólne kwestie i wspólne interesy dla całej branży. Z tego też powodu
organizacje branżowe muszą odnaleźć akceptowalną formułę wzajemnej
komunikacji i wspólnej pracy w celu reprezentacji, obrony i podnoszenia
poziomu zawodu jako takiego. Inną możliwością jest interwencja rządowa:
jeżeli branża okaże się niezdolna do samokontroli, rządy będą musiały
podjąć decyzję o ustaleniu norm do jakich konsultanci powinni się
stosować.
Kręgi klientów mogą również mieć istotny wkład w
profesjonalizację konsultingu. W większości krajów rynek usług
konsultingowych przekształcił się już w rynek kupującego. Klienci mogą
nauczyć się, jak oddzielać ziarno od plew czy też, jak lubi to określać
niemieckie stowarzyszenie konsultingowe BDU, jak stosować ostracyzm wobec
„czarnych owiec”. Indywidualni klienci mogą pomóc poprzez podkreślanie
standardów profesjonalnych, wymaganie usług wysokiej jakości oraz
odrzucanie konsultantów, których reputacja i profil budzą wątpliwości.
Stowarzyszenia pracodawców i stowarzyszenia przemysłowe mogą pomóc poprzez
współpracę ze stowarzyszeniami konsultantów oraz poprzez uczenie swoich
członków, jak utrzymać wysokie wymagania podczas doboru konsultanta i
korzystania z jego usług.
[1]
Patrz: Business Week, 18 listopada 1994.
[2]
Eiji Mizutani w przemowie na światowej konferencji na temat
Przyszłości Konsultingu Zarządczego w Rzymie, maj 1993.
[3]
M. Stevens: The Big Six: The selling out of America’s top
accounting firms (Nowy Jork, Simon and Schuster, 1991), s. 22.
|