30.2.
STRUKTURA BAZY OPERACYJNEJ
Konsultanci spędzają większość czasu na wykonywaniu
określonych zadań dla klienta. Zwykle wykonują większość prac w siedzibie
klienta i po zakończeniu zadania przenoszą się fizycznie do innego
klienta. W systemie zarządzania firmą konsultingową pojedyncze zadania
traktowane są jako podstawowe komórki zarządzania z dokładnie
zdefiniowanymi zasadami referencji, zasobów i obowiązków. Jednakże zadania
tworzą komórki zarządcze jedynie przez określony czas, tak więc
kształtowanie struktury na praktyce zadania nie zapewniłoby stabilnej i
trwałej organizacji wewnętrznej. Dlatego większość firm konsultingowych
opiera strukturę swojej bazy operacyjnej – profesjonalnych pracowników –
na mniej więcej trwałych jednostkach macierzystych. Konsultanci
przypisywani są do tych jednostek na podstawie jakiś wspólnych cech ich
pochodzenia lub dziedziny działalności.
JEDNOSTKI
(PODMIOTY) FUNKCJONALNE
Podmioty funkcjonalne lub techniczne są bardzo popularne. W
przeszłości były organizowane w odniesieniu do podstawowych funkcji
zarządzania, takich jak zarządzanie ogólne, finanse, marketing, produkcja
i personel. Ostatnio ich punkt koncentracji przeniósł się na dziedziny
problemów technicznych, takich jak strategia i polityka, rozwój
organizacji czy zarządzanie jakością. Zadanie konsultingowe może się
całkowicie mieścić w ramach funkcji, jakie pełni jednostka, lub problemów,
jakimi się zajmuje (np. marketing); w takim przypadku jednostka może
zapewnić ludzi i zarządzanie zadaniem z własnych zasobów. W innych
okolicznościach jednostka będzie „pożyczać” pracowników od innych
jednostek na czas trwania zadania. Jest to proceder szczególnie popularny
w przypadku jednostek zajmujących się ogólnymi aspektami strategii i
polityki biznesu.
JEDNOSTKI
BRANŻOWE
Jednostki
branżowe (np. zajmujące się budownictwem, bankowością, ubezpieczeniami,
transportem drogowym, zdrowiem) są zakładane, gdy jest to uzasadnione z
punktu widzenia rozmiarów prowadzonej działalności w danym sektorze, oraz
na podstawie potrzeby posiadania zespołu ekspertów zajmujących się tym
sektorem. Zasugerowanie minimalnych rozmiarów takiej jednostki jest rzeczą
niemożliwą. Nawet najmniejsza jednostka z wszechwiedzącymi ekspertami może
odegrać użyteczną rolę w rozwoju i zarządzaniu zadaniami, może również
wykorzystywać specjalistów z innych jednostek. Jeżeli w danym sektorze
istnieją duże możliwości pracy, jednostka branżowa może stać się podmiotem
samym w sobie i zatrudnić więcej specjalistów na stałe poza specjalistami
branżowymi.
JEDNOSTKI
GEOGRAFICZNE
Jednostki geograficzne (terytorialne) bardzo często powstają,
kiedy firma konsultingowa decyduje się na decentralizację w celu zbliżenia
się do klientów i zwiększenia efektywności (np. poprzez ograniczenie
wydatków związanych z transportem i komunikacją). Istnieją one w dwóch
podstawowych formach:
- biur
których głównym celem jest marketing i związki z klientami na ograniczonym
terenie geograficznym; jednostki te są zwykle małe, zatrudniają kilku
generalistów i zajmują się określonymi usługami wspierającymi zadania
operacyjne; dlatego też zadaniami mogą zajmować się konsultanci
zatrudnieni albo przez daną jednostkę, albo przez siedzibę główną;
- oddziałów firmy z kompletnym zatrudnieniem, mogących zająć się większością
zadań przy wykorzystaniu jedynie swojego personelu; jednostki te są
efektywne jeżeli rozmiar i struktura biznesu w danym regionie są
relatywnie stabilne lub podlegają stabilnemu rozwojowi; główną zaletą
dostrzeganą przez konsultantów jest brak konieczności opuszczania domu na
dłuższy czas.
Jednostki
zdecentralizowane geograficznie są bardzo popularnym tworem w przypadku
dużych firm konsultingowych. Mniejsze firmy muszą wyważyć zalety zbliżenia
się do klienta i koszty operacji, jak również możliwości firmy w zakresie
kontroli technicznej i administracyjnej nad jednostkami odległymi
geograficznie. Istnieją także rozmaite kombinacje. Na przykład
zdecentralizowana jednostka geograficzna może specjalizować się w branży
lub branżach dominujących na danym terenie.
PRZYKŁADY
Schemat 30.1 przedstawia ogólny model struktury organizacyjnej
wykorzystywanej przez wiele większych firm konsultingowych w różnych
krajach[3].
Dla porównania schemat 30.2 pokazuje strukturę bazy profesjonalnej
jednostki konsultingowej zatrudniającej 29 konsultantów. Jest to przykład
hipotetyczny wykorzystany do wytłumaczenia typowych rozwiązań
organizacyjnych. Jednostka tego typu może stanowić całą firmę
konsultingową oddział większej firmy lub wydział usług zarządczych
koncernu przemysłowego.
Jednostka zatrudnia sześciu starszych konsultantów, z których
czterech pracuje na stanowiskach szefów zespołów i nadzorujących zadania
operacyjne, dwóch natomiast zajmuje się marketingiem i badaniami.
Dwudziestu konsultantów operacyjnych będzie specjalizować się w zadaniach
z zakresu zarządzania w różnych dziedzinach funkcjonalnych. Mogą oni
wchodzić w skład zespołów zadaniowych lub też pracować indywidualnie nad
oddzielnymi drobniejszymi zadaniami. Dlatego starsi konsultanci będą
pracować jako szefowie zespołów albo nadzorować kilku konsultantów
operacyjnych pracujących indywidualnie dla różnych klientów.
Firma
konsultingowa może nigdy nie zatrudnić więcej niż 27 do 30 osób, ponieważ
właściciel lub menedżer będzie chciał zachować osobistą kontrolę nad
wszystkimi operacjami i relacjami z klientem. W takim przypadku menedżer
będzie miał jedynie małe biuro i zespół ludzi wspierających operacje.
Schemat 30.1. Typowa organizacja firmy
konsultingowej

W przypadku gdy mamy do czynienia z ekspansją firmy lub zatrudnieniem
przez jednostkę więcej niż 30 konsultantów, w strukturze mogą wyodrębnić
się dwie podjednostki. Jeden starszy konsultant może stać się menedżerem
drugiej jednostki, która następnie rozbuduje się do pełnych rozmiarów.
Podczas tej ekspansji potrzebnych będzie więcej starszych konsultantów, a
po jakimś czasie może nawet powstać centrala wspierania usług. Dodatkowi
starsi konsultanci mogą być potrzebni do koordynowania działań tych
odrębnych jednostek, albo do utworzenia jednostek specjalistycznych lub
centrum wsparcia dla usług.
Należy jednak pamiętać o ogólnych kryteriach warunkujących
funkcjonowanie firmy (podrozdział 23.3). Istotnym czynnikiem warunkującym
ekspansję firmy będzie popyt rynkowy oraz dostępność konsultantów
operacyjnych z dostatecznym doświadczeniem i wiedzą, aby mogli być
mianowani szefami zespołów lub koordynować ich pracę. Wymagania w tym
przypadku to przynajmniej trzy do pięciu lat doświadczenia, na które
składa się zarówno szereg zadań, jak i różnorodne techniki ich realizacji.
W celu zastąpienia konsultantów operacyjnych, którzy awansują czy odchodzą
z firmy, należy przeszkolić nowych konsultantów. Z tego powodu stabilna
organizacja szkoli na bieżąco dwóch lub trzech konsultantów w każdej
grupie 25 do 30 osób, jak pokazuje schemat 30.2.
Schemat 30.2. Baza profesjonalna jednostki
konsultingowej

Kolejnym
czynnikiem warunkującym ekspansję jest stosunek liczbowy specjalistów
i konsultantów ogólnych. W przypadku gdy zadanie dotyczy kilku dyscyplin,
konsultant nadzorujący może przyjąć ogólną odpowiedzialność, a wzywać
specjalistów jedynie
w kwestiach wymagających ich interwencji. Aby sprostać wszystkim
wymaganiom klienta, firma konsultingowa może być zmuszona do wezwania
wyspecjalizowanych konsultantów, np. ds. pomiarów produktywności,
logistyki, badań operacyjnych czy franchisingu.
W przypadku niewielkiej jednostki znalezienie stałego popytu na tego typu
specjalistów jest oczywiście sprawą dość trudną.
ZARZĄDZANIE MATRYCOWE
Z bieżących dyskusji wynika, że wiele organizacji
konsultingowych korzysta w pewnym stopniu z zarządzania matrycowego.
Zarówno konsultanci operacyjni, jak i ich starsi koledzy, którzy pełnią
funkcję szefów lub koordynatorów zespołów, mają swoje „macierzyste
jednostki” – typu geograficznego, funkcjonalnego lub sektorowego. Jednakże
nie wszystkie zadania są możliwe do zrealizowania jedynie za pomocą tych
macierzystych jednostek.
Kultura organizacyjna firmy konsultingowej musi zapewniać
znaczną elastyczność ułatwiającą szybkie nawiązanie efektywnej współpracy
i podjęcie działań zespołowych na początku realizacji nowego zadania.
Każdy członek zespołu zadaniowego musi otrzymać swoją rolę w zespole, a
także uznać rolę szefa jako koordynatora działań. Powinno to się odbywać
równolegle do tworzenia zespołu i rozpoczynania pracy nad zadaniem. W
przeciwnym razie początek będzie powolny, a co za tym idzie – kosztowny. A
wszystko to będzie się działo ze szkodą dla klienta.
Należy jednak pamiętać, że rola macierzystych jednostek
wykracza poza funkcję źródła specjalistów, spośród których można wybrać
konsultantów operacyjnych. Szef marketingu jednostki konsultingowej jest
także zainteresowany przebiegiem zadania, dla którego przeznacza
konsultantów marketingowych, nawet jeżeli konsultanci ci pracują
bezpośrednio pod nadzorem szefa zespołu innej jednostki.
Szef jednostki jest odpowiedzialny za wskazówki techniczne i
kontrolę operacyjną nad konsultantami na polu marketingu i egzekwuje on tę
odpowiedzialność na różne sposoby: organizując spotkania techniczne
konsultantów marketingowych, organizując odprawę dla konsultantów przed
rozpoczęciem zadania, przeglądając raporty konsultantów, omawiając postęp
prac z szefami zespołów, odwiedzając konsultantów marketingowych w trakcie
wykonywania zadania itp. Tego typu wskazówki i kontrola muszą być
realizowane w porozumieniu z szefami zespołów w sposób nie pomniejszający
autorytetu konsultantów operacyjnych w oczach klienta.
STRUKTURA
PŁASKA
Oprócz zarządzania matrycowego większość firm konsultingowych
preferuje korzystanie z relatywnie płaskiej struktury organizacyjnej.
liczba szczebli na drabinie organizacyjnej dzielących konsultanta
operacyjnego i naczelnego dyrektora firmy wynosi od zera do trzech, w
zależności od rozmiarów firmy, złożoności i różnorodności zleceń (patrz
również: rozdział 32). Tego typu struktura umożliwia lepszą współpracę i
interakcję pomiędzy członkami bazy operacyjnej, niwelując konieczność
zwracania się z kwestiami „do góry” poprzez łańcuch biurokracji.
[1]
Patrz np.: D.B. Norris: To be or not to be – a partner w:
Journal of Management Consulting (Milwaukee, Wisconsin), tom 7, nr
3, wiosna 1993, s. 46-51.
[2]
Na temat ostatnich dyskusji o problemie patrz np.
Partners in pain w: The Economist, 9 lipca 1994, s. 63-64 i V.E.
Millar: On the management of professional service firms: Ten myths
debunked (Fitzwilliam, New Hampshire, Kennedy Publications, 1991)
s. 39-44.
[3]
Na podstawie karty organizacyjnej stworzonej na potrzeby projektu
badawczego FEACO.
|