26.3.
ROZWAŻANIA POLITYKI MARKETINGOWEJ
Stawki rzeczywiste nie są rezultatem prostej operacji
arytmetycznej rozkładającej całkowity dochód, jaki ma być osiągnięty, na
przewidywane dni podlegające opłacie. Pod uwagę trzeba wziąć również inne
czynniki.
Stawki konsultingowe są jednocześnie instrumentem polityki
ogólnej, finansowej oraz marketingowej. Konsultanci muszą pamiętać nie
tylko o tym, ile kosztują ich sprzedane usługi i jaki dochód muszą
uzyskać, ale jaka stawka jest odpowiednia dla danego rynku oraz ile klient
zdoła i będzie chciał zapłacić za świadczone usługi.
NORMALNY
POZIOM STAWKI
„Normalny” poziom stawki może być ustalony i powszechnie
znany, może być nawet rekomendowany przez stowarzyszenia zawodowe (np.
jako stawki minimalne i maksymalne). Stawki wyższe niż sugerowane maksimum
będą wtedy akceptowalne jedynie dla określonych specjalnych usług lub też
będą musiały być szczegółowo uzasadnione. W niektórych krajach prawo
chroniące konkurencyjność stawek zabrania ustalania jakichkolwiek
obowiązkowych lub rekomendowanych poziomów stawek przez stowarzyszenia
zawodowe lub inne instytucje. Zawsze jednak dostępne są dane statystyczne.
STAWKI
POBIERANE PRZEZ KONKURENCJĘ
Tak jak w każdej innej dziedzinie, konsultant powinien
dowiedzieć się, jak konkurenci naliczają swoje stawki, jaką politykę
cenową stosują oraz co klienci myślą na temat ich stawek. Równie
pożyteczne jest zorientowanie się w zakresie stawek pobieranych przez
innych kolegów w branży, nie tylko przez konkurencję.
STAWKI
DLA RÓŻNYCH SEGMENTÓW RYNKU
Różne segmenty obsługiwanego rynku mogą wymagać różnych
stawek. Zwykle niższe stawki ustala się dla mniejszych przedsiębiorstw i
niedochodowych organizacji społecznych, a nie dla ważnych międzynarodowych
lub krajowych korporacji biznesowych. Niektórzy konsultanci stosują tę
politykę, podczas gdy inni uważają ją za niewskazaną.
STAWKI
PROMOCYJNE
Stawki promocyjne (powiedzmy o 5 – 10 procent niższe niż
normalne stawki) są czasami używane podczas wprowadzania na rynek nowego
rodzaju usług w celu wzbudzenia zainteresowania klientów. Jest rzeczą
zrozumiałą, że będą one podniesione do normalnego poziomu po zakończeniu
okresu promocyjnego. Jest to akceptowalne, jeśli klienci są tego świadomi.
Bardzo nieprofesjonalne jest zainteresowanie klientów nowymi usługami, a
następnie zwiększanie stawek ku ich ogromnemu zdziwieniu.
STAWKI
SUBWENCJONOWANE
Rządowe firmy konsultingowe są w stanie lub nawet są
zobligowane pobierać niższe stawki od określonych lub wszystkich klientów.
Jest to możliwe dzięki finansowaniu rządowemu, którego celem jest
promowanie konsultingu i udostępnienie go klientom, których zniechęcałyby
wysokie opłaty. W niektórych krajach nawet prywatne firmy konsultingowe są
w stanie pracować za niższe stawki dzięki subwencjom rządowym w ramach
specjalnych programów wspierania małych firm, zachęcania biznesu do
przenoszenia się do nowych regionów geograficznych, pomagania
nieuprzywilejowanym grupom społecznym w rozpoczęciu działalności
biznesowej itp. W innym wariancie konsultant może pobierać normalną
opłatę, ale klient ma możliwość złożenia wniosku o pokrycie wydatków lub
subwencję (patrz podrozdział 18.5).
STAWKI
USTALANE PRZEZ KLIENTÓW
Agencje rządowe lub inni klienci mogą ustalić maksymalny
poziom stawki i nie być w stanie wyjść poza jego ramy w momencie
zatrudniania konsultanta. Niektórzy konsultanci przyjmują te narzucone
stawki, pracując dla klientów, od których otrzymują lub mają nadzieję
otrzymać dużą liczbę zadań.
ZGODNOŚĆ
STAWKI Z WIZERUNKIEM KONSULTANTA
Poziom pobieranych opłat oraz technika ustalania stawek są
elementem profesjonalnego wizerunku konsultanta. Dlatego konsultant
uznawany za wysokiej klasy doradcę dla członków zarządu w zakresie
strategii korporacyjnej może pobierać wyższe stawki niż jego kolega
zajmujący się rutynową organizacją operacji biurowych.
|
26.4.
PODSTAWOWE METODY USTALANIA STAWEK
Konsultanci używają kilku metod ustalania stawek.
Odzwierciedla to różnicę między pracami, które wykonują, i różnymi
poglądami na temat odpowiednich sposobów wynagrodzeń dla usług
profesjonalnych. Musimy pamiętać, że zarówno forma, jak i poziom
wynagrodzenia są częścią relacji konsultant – klient oraz kontraktu. Muszą
być akceptowalne dla obu stron oraz zgodne z lokalnymi praktykami
biznesowymi.
STAWKA NA
JEDNOSTKĘ CZASU
Tradycyjną i prawdopodobnie wciąż preferowaną metodą jest
pobieranie opłaty za czas spędzony na pracy dla klienta. Wykorzystywana
jednostka czasu to w większości przypadków jeden dzień roboczy (osiem
godzin), może to być jednak również jedna godzina, tydzień lub miesiąc (w
długich zadaniach).
Jak wspomnieliśmy w poprzednim podrozdziale, zróżnicowane
stawki są zwykle wykorzystywane dla różnych poziomów konsultantów.
Stosunek opłaty pobieranej za starszego eksperta do stawki konsultanta
operacyjnego może wynosić nawet 3 : 1. Pracownicy badawczy i młodsi
konsultanci zazwyczaj są niżej opłacani niż konsultanci operacyjni (około
30 – 50 procent ich stawki).
Łatwa i klarowna kalkulacja stawki i fakturowanie to
podstawowe zalety tej techniki. Klienci są fakturowani po upływie
określonego czasu (np. miesięcznie) za czas rzeczywiście przepracowany
przez zespół konsultingowy w poprzednim miesiącu. Wielu konsultantów uważa
to za jedyną możliwą i odpowiednią metodę pobierania opłat za swe usługi.
Stawki na jednostkę czasu są również przedmiotem obiekcji.
Klient jest fakturowany za wykorzystany czas, a nie za wykonaną pracę.
Może nawet jest fakturowany za czas kompletnie stracony. Dlatego musi mieć
zaufanie do konsultanta oraz jego kompetencji lub kontrolować postęp prac
dostatecznie szczegółowo, aby upewnić się, że nie płaci jedynie za
wykorzystany czas, ale także za produkt zgodnie z uzgodnieniami kontraktu.
Niektórzy klienci wyrażają sprzeciw, że tego typu stawka
zachęca konsultantów do wykorzystywania większej ilości czasu, niż jest to
konieczne, i przedłużania w ten sposób zadania. Zdarza się to
okazjonalnie. Jednakże można tego uniknąć poprzez szczegółową analizę
propozycji konsultanta, określenie maksymalnego czasu trwania zadania w
kontrakcie, aktywne uczestnictwo w zadaniu razem z konsultantem oraz
monitorowane postępu prac i uzyskanych rezultatów.
STAWKA
RYCZAŁTOWA
W tym przypadku konsultantowi płaci się za wykonanie
precyzyjnie zdefiniowanej pracy lub realizację projektu. Zalety tego
rozwiązania dla klienta są oczywiste. Klient wie, ile będzie kosztować
cała praca, ile czasu powinna zająć realizacja projektu, zna więc dzienne
stawki wykorzystane w kosztorysowaniu zadania. Klient może również
wstrzymać płatność albo przynajmniej jej ostatnią ratę, jeśli prace nie
zostaną zakończone zgodnie z kontraktem.
Konsultant powinien przemyśleć, czy może przystać na te
warunki. Szczególnie musi być pewny, że projekt nie będzie kosztował
więcej, niż przewidziano. Nie powinien przyjąć tej formy opłat, jeśli
ukończenie prac zależy bardziej od pracowników klienta niż od zespołu
konsultanta. Dlatego ryczałtowe opłaty mogą być pobierane za przegląd
rynku, studia wykonalności, nowy projekt zakładu czy kurs szkoleniowy, ale
nie za reorganizację, której ukończenie zależy bardziej od klienta niż od
konsultanta.
Czasami zdarza się, że konsultant, który najpierw zgodził się
wykonać pracę za ustaloną cenę, potrzebuje więcej czasu na ukończenie
zadania i woli zrobić to za darmo niż prosić o dodatkową zapłatę, nie
przewidzianą w kontrakcie. Powód może leżeć w złym zaplanowaniu lub złym
zarządzaniu zadaniem przez konsultanta. Mogły też wystąpić pewne
nieprzewidywalne powody, w związku z którymi realizacja zabrała więcej
czasu; ukończenie zadania jest bardzo ważne, a sytuacja finansowa klienta
nie pozwala na żadne przekroczenie kosztów. Oznacza to, że czasami na
takim zadaniu konsultant nie osiągnie żadnego zysku, a nawet nie pokryje
swoich kosztów.
Praca może również wymagać mniej czasu, niż zostało to opisane
w umowie. Zdarza się to, gdy zadanie nie jest precyzyjnie określone i gdy
konsultant przyjmie szeroki margines tolerancji czasowej, aby uniknąć
ryzyka. Niekiedy sprytny konsultant może celowo przedstawić przesadnie
wysokie szacunki, wiedząc, że niedoinformowany i bardzo zajęty klient nie
wie zbyt wiele o projekcie. W takich przypadkach klient będzie musiał
zapłacić za dużo.
Te i różne inne niedociągnięcia opłaty ryczałtowej
doprowadziły do rozwoju kilku wariantów:
- podczas przygotowywania kontraktu klient i konsultant
analizują bardzo szczegółowo czas i inne zasoby potrzebne do wykonania
zadania oraz istniejące ryzyko;
- aby chronić klienta, kwota ryczałtowa jest ustalana na
maksymalnym poziomie, którego nie można przekroczyć; w ramach tego limitu
stawka rzeczywista jest wypłacana na podstawie przepracowanych dni;
- aby chronić konsultanta, w kontrakcie zastrzeżone są
fundusze na nie przewidziane wydatki (do wykorzystania w razie nie
przewidzianych okoliczności);
- stosuje się metodę przetargu i konsultanci są proszeni o
szczegółowe uzasadnienie swoich stawek; klient może następnie
przeanalizować kilka ofert i omówić je z konsultantami, zanim wybierze
jednego z nich i zaakceptuje jego stawkę.
Obecnie opłaty ryczałtowe i ich warianty stają się coraz bardziej
powszechne w branży konsultingowej. Jest to formuła preferowana w sektorze
publicznym oraz w przypadku międzynarodowych kontraktów na wsparcie
techniczne, gdyż bardzo często klient bezpośredni lub też agencja
sponsorująca projekt chce mieć gwarancję, że określona suma pieniędzy nie
jest przekroczona. Poza tym klient może nie być w stanie zajmować się
szczegółami i monitorować pracę konsultanta codziennie. Konsultanci z
kolei lubią tego typu kontrakty z powodu ich większej elastyczności oraz
swobody w organizowaniu pracy.
HONORARIUM ZALEŻNE OD WYNIKÓW
Opłaty zależne od wyników mają jedną lub obie następujące
cechy: (1) wynagrodzenie jest wypłacane tylko, gdy osiągnięte zostają
określone rezultaty, (2) rozmiar wynagrodzenia zależy od rozmiaru
rezultatów (oszczędności, zyski).
Teoretycznie mógłby to być idealny sposób wynagradzania i
motywowania konsultanta: nie płaci się mu za czas spędzany w biurze
klienta czy też za pisanie raportów, ale za osiągnięcie końcowych
rezultatów. Zachęca się w ten sposób do inicjatywy i kreatywności. Klient
płaci jedynie, jeśli rezultaty są rzeczywiste i wymierne oraz jeśli
istnieje zdrowa proporcja między dokonaną płatnością a osiągniętymi
wynikami.
W praktyce pojawia się jednak cała masa problemów:
- konsultant może pokusić się o skoncentrowanie się na łatwych,
krótkoterminowych udoskonaleniach, generujących natychmiastowe
oszczędności, a zaniedba środki, które prawdopodobnie pozwoliłyby na
uzyskanie długoterminowych korzyści (konserwacja zapobiegawcza, rozwój
pracowników, badania i rozwój); wspaniałe rezultaty krótkoterminowe mogą
być nawet przyczyną przyszłych strat;
- często
trudno jest zidentyfikować i zmierzyć rzeczywiste rezultaty osiągnięte
dzięki interwencji konsultanta;
- ocena
rezultatów przez konsultanta i klienta może być bardzo różna, w związku z
tym starcia i konflikty są trudne do uniknięcia;
- niełatwo jest zdecydować, kiedy zapłacić konsultantowi, jeśli rezultaty
mogą być zmierzone jedynie jakiś czas po zakończeniu zadania;
- jeśli
firma klienta ma problemy, przewidywane rezultaty mogą nigdy nie zostać
osiągnięte, a konsultant może nigdy nie zobaczyć wynagrodzenia.
Wynagrodzenie zależne od wyników było jedną z najbardziej kontrowersyjnych
kwestii w praktyce konsultingu zarządczego. Przez wiele lat było ono
zabronione przez kodeks etyczny konsultantów. Zakaz ten jednak został
zniesiony w większości krajów i wynagrodzenia od rezultatów nie są dłużej
postrzegane jako nieetyczne. Nie likwiduje to jednak trudności
technicznych powstających przy ich zastosowaniu.
W obecnej praktyce dość wielu konsultantów (jak również biegłych
rewidentów) wciąż nie uznaje wynagrodzeń zależnych od wyników. Niektórzy
konsultanci korzystają z tej metody płatności, jeśli czują, że mogą podjąć
ryzyko, że klient osiągnie znaczne ekonomiczne korzyści, które będą
wymierne, oraz że płatność zależna od wyników jest jedynym poprawnym
wyrazem udziału konsultanta w działaniach na rzecz klienta.
Według wytycznych FEACO (patrz również: załącznik 3): „wynagrodzenie nie
może łączyć się z redukcją kosztów lub wzrostem zysków”. FEACO pozwala na
wynagrodzenie zależne od wyników:
tam, gdzie jest to
przyjętą praktyką, jak np. w przypadku selekcji pracowników, fuzjach i
przejęciach, poszukiwaniu licencji. W okolicznościach, w których podstawa
wynagrodzenia zależnego od wyników może zagrażać niezależności
podejmowania decyzji przez konsultanta, może okazać się trudna do
obliczenia w praktyce lub zaszkodzić długoterminowym relacjom z klientem,
wynagrodzenia takie nie powinno być zastosowane.[2]
Zauważmy, że wykorzystanie metody wynagrodzenia na podstawie wyników jest
szczególnie popularne w Stanach Zjednoczonych, gdzie upowszechniło się w
ciągu ostatnich lat. Ponad 60 procent amerykańskich konsultantów
generalnie przyjmuje tego typu wynagrodzenie przynajmniej czasami. Można
to wyjaśnić bardziej przedsiębiorczą postawą amerykańskich konsultantów.
UDZIAŁ W
KAPITALE AKCYJNYM
Poszukując nowych i bardziej elastycznych metod wynagradzania,
wygodnych dla określonego typu klientów, konsultanci zaczęli akceptować
akcje jako zapłatę za swoje usługi. Formuła tego typu jest na przykład
stosowana podczas pracy dla bardzo obiecującej firmy technologicznej,
wymagającej znacznej pomocy konsultingowej, ale nie będącej w stanie
pokryć całkowitych kosztów wsparcia w związku z brakiem gotówki.
Jest to rodzaj płatności ryczałtowej, ponieważ wartość akcji
będzie odzwierciedlać wyniki osiągane przez firmę klienta. Konsultant
podejmuje znaczne ryzyko i jest silnie umotywowany do pomocy w celu
osiągnięcia przewidywanych rezultatów. Może nawet zaoferować współpracę z
klientem w ciągu całego okresu krytycznego, kładąc zasadniczy nacisk na
rzeczywiste wdrożenie.
OPŁATA
PROCENTOWA
Opłata procentowa jest również rodzajem ryczałtu związanym z
wartością transakcji takiej, jak np. fuzja, przejęcie, umowa majątkowa,
joint-venture, emisja obligacji itp. Tradycyjnie agencje nieruchomości i
banki inwestycyjne pobierały opłaty procentowe lub opłatę od sukcesu za
swoje usługi w ramach tego typu transakcji. Opłaty procentowe są
powszechne w inżynierii cywilnej i architekturze, w których to branżach
wynagrodzenie inżyniera–konsultanta jest często naliczane jako procent od
całkowitego projektu plus możliwe do pokrycia koszty bezpośrednie.
Konsultant zajmujący się zarządzaniem lub biznesem, pełniący
rolę pośrednika, ułatwiający i pomagający klientowi negocjować fuzję lub
przejęcie może pracować za wynagrodzenie procentowe. Bez względu na to, po
której stronie stołu zasiada klient, jest on zainteresowany
wynegocjowaniem układu, który będzie dla niego najbardziej korzystny i
akceptowalny dla drugiej strony.[3]
Typowym przykładem stawki procentowej jest formuła Lehmana lub
też formuła 5-4-3-2-1, która wciąż jest standardową metodą tworzenia
struktury stawki pośrednika w fuzjach i przejęciach, mimo że stosowane są
różne modyfikacje wzoru podstawowego. Klasyczna formuła Lehmana jest
oparta na cenie przejęcia i wykorzystuje malejącą skalę procentową w
następujący sposób:
5 procent
z 1$ do 1 000 000 $
4 procent
z 1 000 001 $ do 2 000 000 $
3 procent
z 2 000 001 $ do 3 000 000 $
2 procent
z 3 000 001 $ do 4 000 000 $
1 procent
z 4 000 001 $ i powyżej.
W ten sposób wynagrodzenie konsultanta przy sprzedaży firmy za
5 milionów dolarów wynosiłoby (0,05 + 0,04 + 0,03 + 0,02 + 0,01) 1 milion
$ = 150 000 $. Według innej formuły konsultant otrzymuje 5 procent z
pierwszych 2 milionów, 4 procent z następnych 2 milionów itd. W kolejnym
wariancie otrzymały 5 procent z pierwszych 5 milionów, 2,5 procent z
następnych 10 milionów i 0,75 procent z każdej kwoty powyżej 15 milionów.
Ustalona stawka procentowa (powiedzmy 1 do 3 procent) również jest
stosowana, tak samo jak różne rodzaje premii. Premia dodawana jest do
normalnej stawki, jeżeli cena sprzedaży osiągnięta w transakcji
przekroczyła określony limit. Premia może być obliczana jako procent
całej transakcji lub część ceny przekraczającej uzgodnioną kwotę, zależnie
od preferencji.
Niektórzy konsultanci wolą inne formuły obliczania stawek, aby
upewnić się, że zarobią coś nawet, jeśli transakcja nie dojdzie do skutku.
Na przykład określona zaliczka lub stawka dzienna płacona jest bez względu
na wszystko, natomiast jeśli transakcja zakończy się pomyślnie, stosowana
jest stawka procentowa, a stawka naliczona poprzednio i wypłacana dziennie
jest odejmowana od sumy należnej konsultantowi.
Łatwo zauważyć, że wynagrodzenia konsultantów czy też innych
pośredników pomagających zidentyfikować, przygotować i wynegocjować ważną
transakcję mogą być wysokie. Istnieje ryzyko porażki i sytuacji, w której
umowa zawarta po długotrwałych wysiłkach nigdy się nie zmaterializuje.
Najważniejsze jednak, że doprowadzenie umowy do pomyślnego finału i
osiągnięcie dobrej ceny to umiejętność, za którą nawet wytrawny biznesmen
jest gotów zapłacić wysoką cenę.
ZALICZKI
W układach wiążących się z zaliczkami (patrz: podrozdział 1.4)
stawka konsultanta naliczana jest na podstawie liczby dni przepracowanych
w danym okresie (powiedzmy cztery dni miesięcznie) i normalnej stawki
dziennej konsultanta. Zaliczka zapewnia konsultantowi stałe dochody i
pozwala mu oszczędzić czas potrzebny na marketing. Dlatego zwykle stosuje
się niższe stawki dzienne. Stawka zaliczkowa zostanie naliczona i pobrana
nawet, jeśli klient (na własne życzenie) wykorzysta konsultanta przez
krótszy czas niż jest to przewidziane w kontrakcie.
Może to być bardzo delikatna kwestia. Klient może uważać, że
konsultant powinien przejąć inicjatywę i zasugerować, co należy zrobić.
Tak właśnie postępują doświadczeni konsultanci – pracując na zaliczkę,
dokładnie śledzą działania klienta i nie wahają się przedstawić własnych
sugestii w zakresie tego, jak mogliby stać się bardziej pożyteczni dla
klienta.
[1]
ACME: ACME 1993 survey of United States key management information
(Nowy Jork, 1993), s. 39
[2]
Patrz FEACO: Information document (Bruksela, 1994), s. 12
[3]
Patrz: W.M. McKoy i J.D. Roethle: Consultants’ fees for mergers and
acquisitions w: Journal of Management Consulting
(Milwaukee, Wisconsin) tom 5, nr 4, 1989, s. 16-21.
[4]
Doświadczenia innych profesjonalistów stających przed tym samym
problemem niewątpliwie zainteresują konsultantów.
Patrz na przykład: R.C. Reed (red.): Win-win billing strategies:
Alternatives that satisfy your clients and you (Chicago, Illinois,
American Bar Association, 1992).
[5]
G.M. Weinberg: The secrets of consulting (Nowy Jork, Dorset
House, 1985), s. 188.
[6]
Patrz: C. Hart: Extraordinary guarantees (Nowy Jork, AMACOM,
1993).
[7]
D. Maister: The new value billing w: American Lawyer (Nowy
Jork), maj 1994.
|