23.3. ZARZĄDZANIE
PROFESJONALNYM BIZNESEM
Konsulting
zarządczy jest biznesem i jako taki musi być traktowany we wszystkich
przypadkach, w których niezależne usługi są oferowane klientom za opłatą
oraz w których firma musi sprzedawać usługi i finansować swoje istnienie i
rozwój z własnych dochodów. Odnosi się to do ogromnej większości
konsultantów w warunkach gospodarki rynkowej oraz w krajach przechodzących
z gospodarki nakazowo-rozdzielczej do gospodarki rynkowej. Wewnętrzne i
subwencjonowane usługi konsultingowe stanowią wyjątek i nie wszystkie
zasady zarządzania biznesem znajdą w ich przypadku zastosowanie. Jednak z
drugiej strony mogą one wynieść spore korzyści z faktu, że ich struktura i
sposób zarządzania przypomina „quasi-biznes”.
UZNANIE KONSULTINGU ZA
BIZNES
Nie zawsze
łatwo jest nazwać coś po imieniu. Przez wiele lat firmy profesjonalne nie
chciały być postrzegane jako „biznes”, a nawet w obecnych czasach
niektórzy profesjonaliści czują się nieswojo, „sprzedając” swoje usługi i
omawiając honoraria, bo uważają to za nieprofesjonalne i poniżej ich
godności. Jak wyraził to jeden z praktyków, konsultant jest często
„rozdarty między profesjonalizmem i komercją”.
Jednakże
usługi profesjonalne muszą znaleźć kupca (klienta), który jest w stanie i
jest przygotowany zapłacić za nie odpowiednią cenę. Dla usług
profesjonalnych istnieje mniej więcej rozwinięty i strukturalny rynek, a
konkurencja między profesjonalistami jest coraz powszechniej postrzegana
nie tylko jako normalna i akceptowalna, ale również jako konieczna i
korzystna dla klientów. Marketing usług profesjonalnych uległ
spektakularnym zmianom w ciągu ostatnich dwudziestu lat, a w wielu krajach
istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia dalszych zmian w najbliższych
latach.
Tak jak w
przypadku każdego innego biznesu, profesjonalna firma konsultingowa może i
powinna osiągać zyski. Ich poziom będzie zależał od wielu zmiennych.
Niektóre z nich nie zależą od firmy (np. ogólny popyt na usługi
profesjonalne), natomiast inne mogą być przez nią kontrolowane (np.
unikatowość i jakość świadczonych usług, umiejętności marketingowe,
skuteczność operacji). Planowanie zysków i decyzje w kwestii ich
wykorzystania są bardzo ważne dla każdej firmy konsultingowej, która chce
mieć zdrową sytuację finansową, odpowiednio nagradzać swoich ludzi i
dysponować odpowiednimi zasobami dla dalszego rozwoju.
WŁASNOŚĆ
Większość
firm konsultingowych jest własnością samych konsultantów. W konsultingu
mamy do czynienia z kilkoma prawnymi formami własności, które opiszemy w
rozdziale 30. Niekoniecznie jednak wszyscy konsultanci pracujący w danej
firmie są jej współwłaścicielami. Zwykle istnieje grupa partnerów, którzy
współposiadają firmę oraz grupa konsultantów, którzy pracują dla firmy
jako pracownicy zatrudniani za pensję i nie mający udziału w jej
własności.
INTENSYWNOŚĆ ELEMENTU
LUDZKIEGO
Biznes
konsultingowy cechuje intensywny element ludzki, wymaga on natomiast
relatywnie niskiego kapitału. Wszystko, czego potrzebuje nowy
przedstawiciel tej profesji, to niewielki kapitał inwestycyjny niezbędny
do pokrycia kosztów utrzymania i innych wydatków przed rozpoczęciem
gromadzenia honorariów w sposób regularny. Konsultant może nawet pożyczyć
te pieniądze i rozpocząć działalność w domu, bez konieczności wynajmowania
drogiej powierzchni biurowej. Wielu indywidualnych konsultantów w ten
sposób rozpoczynało działalność, nawet jeśli wymagało to pewnych
osobistych poświęceń.
Znaczenie
elementu ludzkiego w konsultingu wpływa na wszystkie dziedziny zarządzania
biznesem konsultingowym. Pracownicy stanowią główne aktywa firmy, mimo że
nie mają oni żadnej wartości z czysto księgowego punktu widzenia, a banki
nie uznałyby tych aktywów za dodatkowe gwarancje. Koszt pracowników jest
zwykle wysoki w kryteriach bezwzględnych i może przekroczyć 60-65 procent
całkowitego kosztu usług. Produktywność i motywacja pracowników oraz
inwestycje w ich dalszy rozwój są fundamentalnymi kwestiami ekonomii
firmy.
Zmiana produktu, czyli
wycofanie starych i wprowadzenie nowych usług, jest w przypadku
konsultingu dużo łatwiejsza niż w przypadku biznesu kapitałochłonnego.
Wiele firm konsultingowych wykorzystało tę przewagę, przyjmując nowy
portfel usług dla nowych możliwości rynkowych oraz podnosząc swoją
rentowność poprzez oferowanie nowych i bardziej zaawansowanych usług.
Jednakże w obecnych
czasach konsulting zarządczy staje się coraz bardziej kapitałochłonny.
Konsultanci muszą inwestować więcej w technologię informatyczną i związany
z nią rozwój umiejętności pracowników. Tempo zmian zachodzących w
technologii informatycznej szybko przekreśla wartość inwestycji, zmuszając
w ten sposób firmę do odpisania tych wydatków w ciągu dwóch lub trzech
lat, co powoduje dalsze inwestycje.
MODEL ZYSKÓW DLA FIRM
KONSULTINGOWYCH
Podstawowe
zagadnienia ekonomii firm konsultingowych odzwierciedla model zysków
opracowany przez Davida Maistera i stosowany przez Stowarzyszenie Firm
Konsultingu Zarządczego (ACME) w jego rocznych przeglądach wyników
ekonomicznych branży.[3]
Model zysków jest wariantem tradycyjnego wzoru Duponta dla firm
przemysłowych, rozbijającego ogólne dane na wskaźniki analityczne. „Zwrot
z kapitału akcyjnego” jest zastąpiony „zyskiem na partnera”, a wzór
wygląda w następujący sposób:
Zyski Zyski
Honoraria Konsultanci
-------- = --------
x ------------ x ---------------
Partnerzy Honoraria
Konsultanci Partnerzy
(Rentowność) (Marża)
(Produktywność) (Równowaga)
Zrozumienie tego wzoru
pozwala zarządom firm skoncentrować się na konkretnych czynnikach
warunkujących poziom wyników działalności firmy oraz zarządzanie
zależnościami między tymi czynnikami.
RÓWNOWAGA
Równowaga („zwiększenie środków potrzebnych dla osiągnięcia
danego celu” to jeden z podstawowych konceptów leżących u podstaw
struktury i operacji firmy profesjonalnej. Ogólna zasada jest prosta:
równowagę uzyskuje się, zatrudniając określoną liczbę (mniej
doświadczonych i niżej opłacanych) młodszych pracowników na każdego
(bardziej doświadczonego i wyżej opłacanego) starszego pracownika. W
większości przypadków starsi profesjonaliści będą współwłaścicielami
firmy (partnerami), natomiast młodzi będą zatrudnieni w firmie za
pensję. Równowaga zakłada racjonalny i skuteczny podział zadań: seniorzy
są odpowiedzialni głównie za zdobywanie zleceń i zarządzanie nimi,
natomiast juniorzy są odpowiedzialni za realizację zadań u klienta pod
kontrolą starszych kolegów i przy ich pomocy.
Ramka 23.1.
Równowaga i rentowność
Zależność między równowagą a rentownością może być zilustrowana wieloma
różnymi przykładami.
1. W
danej jednostce konsultingowej jeden partner „zrównoważył się” czterema
konsultantami operacyjnymi. Całkowity dochód wynosi 600 000 $, czyli 120
000 $ na konsultanta (włącznie z partnerem), podczas gdy ich pensje
wynoszą 450 000 $, z czego 130 000 $ zarabia partner, a 80 000 $ każdy
konsultant operacyjny (zignorujmy koszty ogólne i inne wydatki). Jeżeli
partner jest w stanie wykorzystać jeszcze jednego konsultanta
operacyjnego, zwiększając w ten sposób równowagę z 4:1 do 5:1, nowa suma
będzie wynosić 720 000 $. Zarobki konsultantów pozostają niezmienione,
natomiast całkowity zysk, czyli zysk na partnera, zwiększa się ze 150 000
$ do 190 000 $, czyli o 26,6 procent.
2.
Załóżmy, że aby prowadzić i nadzorować piątego konsultanta, partner będzie
musiał zmienić swoją alokację czasu. Zamiast wykonywania 40 procent pracy
fakturowanej i 60 procent pracy niefakturowanej, będzie on wykonywał 30
procent pracy fakturowanej i 70 procent niefakturowanej. Jego fakturowanie
osobiste spadnie wtedy ze 120 000 $ do 90 000 $, czyli o 25 procent, a
całkowity zysk zwiększy się jedynie o 10 000 $ (ze 150 000 $ do 160 000
$), czyli o 6,6 procent. Zysk na jednego konsultanta zmniejszy się z 30
000 $ do 26 600 $, czyli o 11 procent, mimo że całkowity rozmiar biznesu
zwiększył się o 15 procent.
3. W
innym scenariuszu jednostka opisywana w pkt 1znajdzie nową, lepiej płatną
pracę, która będzie jednak wymagała innych kompetencji i struktury
zespołu. Z pięciu konsultantów (jeden partner, czterech konsultantów
operacyjnych) rozszerzy się na siedmiu poprzez rekrutację jednego partnera
i jednego konsultanta operacyjnego. Dwóch nowych konsultantów będzie w
stanie dostarczyć 280 000 $, czyli 140 000 $ na konsultanta, podczas gdy
ich pensje będą takie same jak w pkt 1, czyli 130 000 $ dla partnera i 80
000 $ dla konsultanta operacyjnego. Dane liczbowe w przypadku tej
zrestrukturyzowanej jednostki wykazują nieco większy zysk na konsultanta
(31 000 $ zamiast 30 000 $), ale znacznie niższy zysk na partnera (110 000
$ zamiast 150 000 $, czyli 26,6 procent redukcji). Wynika to, mimo
wyższych honorariów i zysków na konsultanta, ze zmiany równowagi z 4:1 na
2,5:1.
Czytelnik z pewnością jest w stanie przytoczyć inne scenariusze i ich
wpływ na zyski.
W praktyce
zasada równowagi może być stosowana w różny sposób, zależnie od natury
świadczonych usług, potrzeb i preferencji klienta, planowania kariery dla
firmy i innych czynników. Jednakże odpowiednia czy też optymalna równowaga
dla firmy konsultingowej zależy od charakteru świadczonych usług. Bardzo
wymagające i odpowiedzialne zadania nie pozwalają na wykorzystanie takiej
samej liczby konsultantów młodszych na starszego profesjonalistę, jak w
przypadku bardziej rutynowych, standardowych i prostszych pod względem
technicznym usług.
Równowaga
ma duży wpływ na rentowność mierzoną według zysków na partnera (patrz:
ramka 23.1). Firmy o niższym poziomie stawek i niższych dochodach na
konsultanta, ale wyższej równowadze, mogą osiągnąć wyższe zyski na jednego
partnera niż firmy, które mają wyższy dochód na jednego konsultanta, ale
niższą równowagę.
PRODUKTYWNOŚĆ
Zwiększenie produktywności oznacza uzyskiwanie od klienta wyższych
wynagrodzeń na jednego zatrudnionego konsultanta. Pierwszym sposobem
osiągnięcia tego celu jest maksymalizacja wykorzystania czasu pracy –
istotny cel wszystkich firm, jednakże niemożliwy do zrealizowania ze
względu na prawodawstwo, ograniczenia ludzkie oraz prostą, ale ważną
prawdę, że przesadnie długie godziny pracy prowadzą do niższej jakości i
spadku wydajności.
Drugi
sposób to pobieranie wyższych opłat za jednostkę czasu przepracowaną z
klientem. Nie może to jednak być decyzja arbitralna, jeśli istnieje stawka
rynkowa i konkurencja. Wyższe wynagrodzenia można uzyskać, sprzedając
nowe, lepsze i bardziej zaawansowane usługi dzięki innowacji, opracowaniu
programów, szkoleniom i samokształceniu oraz lepszemu wykorzystaniu
know-how i doświadczenia w ramach firmy.
MARŻA
Marża
zysku osiągana przez firmę konsultingową odzwierciedla przede wszystkim
poziom produktywności i równowagi. Wyższa produktywność konsultantów i
wyższa równowaga generują wyższą marżę. Istnieją jednak pewne koszty
dodatkowe związane z administracją, zakupem informacji czy koszty szkoleń
i rozwoju, których redukcja może poprawić marżę. Firma konsultingowa musi
ocenić, co jest wykonalne i korzystne zarówno krótko, jak i
długoterminowo. Oszczędzanie na kosztach szkoleniowych i administracyjnych
zwiększy marżę, może jednak zredukować wykorzystanie czasu przez
konsultanta (z powodu gorszej administracji) lub poziom stawek (zaniedbano
szkolenia, więc kompetencje konsultantów nie zwiększają się).
ROZWÓJ
Jak
wspomnieliśmy wyżej, w biznesie konsultingowym wzrost dochodów na partnera
i wzrost rentowności firmy nie zawsze wynika z rozwoju firmy. Istnieją
nawet schematy rozwoju, które wpływają negatywnie na rentowność lub
przynajmniej nie stymulują jej wzrostu, mimo że całkowite zyski są wyższe
(ramka 23.1).
drugiej
strony, biznes może być zmuszony rozwijać się z innych powodów (patrz
również: podrozdział 24.4):
- aby
wzmocnić pozycję rynkową i zdobyć nowe rynki;
- aby
opracować bardziej kompletny portfel usług i zatrudnić konsultantów
będących w stanie wykonać szerszą gamę kompleksowych zadań;
- aby
zapewnić nowe możliwości pracy, rozwój kariery i motywację pracowników.
PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ W
KONSULTINGU
Przedsiębiorczość jest sercem każdego biznesu. W firmie
konsultingowej pierwszym przedsiębiorcą jest jej założyciel. Jest on
osobą, która zdecydowała się skorzystać z życiowej szansy i połączyła
przyszłość osobistą z przyszłością nowego biznesu. Chociaż pierwsza
inwestycja mogła być skromna pod względem finansowym, zawsze była
znaczna z punktu widzenia intelektu i energii.
Ramka 23.2. Myśliwi
i farmerzy
Podejścia do przedsiębiorczości i zarządzania biznesem konsultingowym
można przedstawić za pomocą rozróżnienia między „firmami-myśliwymi” i
„firmami-farmerami”.
Firmy-myśliwi próbują maksymalizować przedsiębiorczość swoich członków
poprzez zapewnianie maksymalnego możliwego stopnia rozwoju indywidualnego.
Zachęcają każdą jednostkę (lub każdą małą grupę) do przystosowywania się
do lokalnego rynku. Marketing jest kwestią odpowiedzialności osobistej.
Poświęca się spójność firmy (w zakresie usług, rynków i metod) w celu
wyciągnięcia korzyści z możliwości lokalnego rynku.
Aby
odnieść sukces, firmy-myśliwi muszą przyciągać, motywować i nagradzać
najlepszych przedsiębiorców. Losem jednostki jest wzlot lub upadek,
zależnie od wyników jej własnych wysiłków. Nie istnieje żadna strategia
centralna – po prostu zabijanie zwierzyny! Punkt skupienia jest
krótkoterminowy. Nagradzani są ci, którzy upolują zwierzynę.
Przedsiębiorczość, elastyczność, umiejętność reagowania oraz łatwego
dostosowywania się do zmieniających się potrzeb rynku to potężne zalety w
biznesie. Każda firma, która jest w stanie maksymalizować je z
powodzeniem, staje się poważnym konkurentem na rynku.
Firmy-farmerzy (zwane również firmami „jednej firmy”) zbudowane są na
podejściu opartym na współpracy; kładą nacisk na systemy biznesowe takie,
jak wynagradzanie, zatrudnianie, szkolenie, organizacja i wybór linii
usługowych. Budują swój sukces, poważnie inwestując w wybrane dziedziny.
Liczy się nie indywidualna praca, ale wkład w ogólny sukces. Jednostce nie
może się powieść, chyba że cała organizacja odniesie sukces.
Firmy-farmerzy wchodzą na nowe rynki (po uprzednim starannym
przygotowaniu) „konkretnie albo wcale”. Ich marketing jest bardzo
skoncentrowany. Przypomina zorganizowaną, wspólną działalność zespołową.
Przedsiębiorczość nie jest kwestią indywidualnych działań czy inicjatywy,
lecz funkcją zarządzania całą firmą.
Firmy,
które próbują objąć obie grupy korzyści (indywidualną przedsiębiorczość i
strategię kolaboracji), muszą pójść na poważny kompromis w zakresie
praktyk zarządzania, co zwykle niesie ze sobą obniżenie wyników
działalności.
Źródło: D. Maister: Hunters and farmers
rozdział 28: Managing the professional service firm (Nowy Jork,
The Free Press, 1993).
Biznes konsultingowy potrzebuje przedsiębiorczego
myślenia i zachowania, nawet jeśli przybiera znaczne rozmiary i
przekształca się w firmę partnerską lub zatrudniającą wielu konsultantów.
Musi uniknąć przekształcenia się w instytucję biurokratyczną lub badawczą.
Konsulting potrzebuje więcej przedsiębiorczego ducha niż rozwijający się
biznes w innych sektorach. Wynika to z gwałtownie zmieniających się
potrzeb klientów, zmiany kształtu profesji i nasilającej się konkurencji.
Każdy konsultant musi jednak mieć szczere chęci oraz szansę dostrzeżenia i
skorzystania z takich możliwości.
Zdefiniowanie konsultantów jako przedsiębiorców jest równie istotne co
określenie ich konkretnych ról technicznych czy menedżerskich. Konsultanci
będą myśleć i zachowywać się jak przedsiębiorcy, jeśli będą czuć, że tego
typu zachowanie jest pożądane i cenione przez firmę. Powinni wiedzieć, co
jest uważane za przedsiębiorczość: pozyskiwanie nowych klientów? Większej
liczby zadań u istniejących klientów? Sprzedanie większej liczby zleceń,
które będą łatwe do zrealizowania? Poszukiwanie innowacyjnych metod pracy?
Demonstrowanie, że firma jest w stanie wymyślić nowe podejście do
problemu? Podejmowanie inicjatywy w kierunku rozwijania nowych dziedzin
konsultingu?
Konsultanci muszą również wiedzieć, kto w firmie ma myśleć i działać jak
przedsiębiorca. Czy jest to domena wspólników? Czy każdy członek firmy,
łącznie z nowymi rekrutami, jest zachęcany do myślenia i działania jako
relatywnie niezależny przedsiębiorca?
KIEDY KONSULTING NIE
JEST BIZNESEM
Nie
wszystkie jednostki konsultingu zarządczego są niezależnymi
przedsiębiorstwami. Wewnętrzne jednostki konsultingowe w ramach rządu lub
korporacji prywatnych czy publicznych (podrozdział 2.5) oraz większość
jednostek konsultingowych w ramach centrów zarządzania lub produktywności
w krajach rozwijających się nie może być postrzegana jako niezależny
biznes. Niektóre z tych jednostek świadczą usługi konsultingowe za darmo
lub za cenę nominalną i nie pobierają pełnych opłat rynkowych. Ich budżety
mogą być subsydiowane przez organy nadrzędne lub z innych źródeł.
Pewne
jednostki mogą stanowić konkurencję w stosunku do innych konsultantów,
jednakże ich niezależność jest raczej ograniczona w zakresie rekrutacji,
wynagradzania i zwalniania pracowników, ustalania stawek konsultingowych
czy też rozszerzania lub zawężania zakresu działalności, zmiany portfela
usług czy wyboru nowych klientów.
Nie
wszystkie zasady dotyczące zarządzania profesjonalnym biznesem znajdują
zastosowanie w tego typu jednostce. Lecz pewne pryncypia można
wykorzystać. Wydajność takich jednostek można podnieść, traktując je jako
„quasi-biznes”, udzielając im relatywnej autonomii w zakresie podejmowania
decyzji, zachęcając je do sprzedawania usług i upewniając się, że ich
wyniki są odpowiednio odzwierciedlone w wynagrodzeniach i motywacji
pracowników, jak również mają pozytywny wpływ na rozwój danej jednostki.
Jednostki
konsultingu wewnętrznego mogą konkurować z konsultantami zewnętrznymi w
zakresie prac, jakie mają być wykonywane w obrębie ich organu nadrzędnego,
jednakże jednocześnie mogą być upoważnione do marketingu i sprzedaży
swoich usług firmom innym niż macierzysta.
[1]
Patrz: H. J. Hagerdorn: The anatomy of ideas behind a successful
consulting firm w: Journal of Management Consulting
(Milwaukee, Wisconsin), tom 1, nr 1, 1982, s. 49-59.
[2]
T. Levitt: Marketing
intangible products and product intangibles w: Harvard Business
Review (Boston, Massachusetts), maj-czerwiec 1981, s. 96.
[3]
Sekcja ta powstała na podstawie następujących materiałów: D. Maister:
Profitability: Health and hygiene, w: Managing the
professional service firm (Nowy Jork, The Free Press, 1993), s.
31-39 oraz Stowarzyszenie Firm Konsultingu Zarządczego: ACME 1993
survey of United States key management information (Nowy Jork,
1993). Patrz również: V.E. Millar: On the management of
professional service firms: Ten myths debunked (Fitzwilliam, New
Hampshire, Kennedy Publications, 1991).
|