19.2. PROBLEMY ZARZĄDCZE PRZEDSIĘBIORCÓW SEKTORA NIEFORMALNEGO
PSEUDOOPTYMALNE WYKORZYSTANIE ZNIKOMYCH ZASOBÓW
Poza wieloma różnicami opisanymi powyżej właściciele
mikroprzedsiębiorstw popełniają wiele błędów podobnych do tych, które
popełniają menedżerowie formalnego biznesu, potrzebują więc podobnych
porad. Niedostatki finansowe bywają nierzadko głównym problemem, a często
właściciele tacy muszą płacić wygórowane odsetki od pożyczek, ponieważ
banki i inne instytucje finansowe niechętnie pożyczają pieniądze firmom o
nieustalonym adresie i właścicielom pozbawionym wykształcenia, nie
posiadającym żadnych aktywów materialnych poza stoiskiem, wózkiem czy
kilkoma prostymi narzędziami. Dlatego jest rzeczą bardzo istotną, aby
posługiwali się oni swoimi funduszami w sposób optymalny, lecz bardzo
często im się to nie udaje i inwestują nieproporcjonalnie w kredyt, zapasy
czy inne aktywa.
Równie poważne ograniczenie stanowią surowce, a jednak
wielu cieśli, krawców czy przedstawicieli innych zawodów nie potrafi
wyliczyć rentowności każdego produktu. W rezultacie wykorzystują oni swoje
znikome zasoby w sposób pseudooptymalny i wytwarzają mieszankę produktów,
która przynosi mniej zysków, niż jest to możliwe. Szczególnie istotne
jest, aby specjalista z zewnątrz dowiedział się, dlaczego właściciel firmy
zachowuje się w ten sposób, gdyż mogą istnieć społeczno-kulturowe powody
oznaczające, że z pozoru błędna polityka jest właściwie odpowiednia. Na
przykład niektórzy drobni handlowcy inwestują wszystkie swoje dochody w
coś, co wydaje się nadmiernymi zapasami, zamiast oszczędzać pieniądze na
nowe jednostki kapitałowe, których potrzebują; powodem takiego
postępowania może jednak być fakt, że aż nazbyt zdają sobie sprawę, iż
członkowie ich licznej rodziny będą rościć sobie prawa do każdych zasobów
pieniężnych, żądając wykorzystania ich na osobiste wydatki typu opłata za
szkołę, za szpital czy nawet jedzenie lub ubrania, dlatego łatwiej jest
utrzymać pieniądze w postaci zapasów.
NIEPRAWIDŁOWO PROWADZONA DOKUMENTACJA
Nie należy zakładać, że każdy, kto nie prowadzi
dokumentacji w normalnie przyjęty sposób, nie prowadzi jej w ogóle. Nawet
niewykształceni ludzie biznesu stosują zwykle jakiś system zapisywania
sprzedaży na kredyt, a większość ludzi, którzy pracują z pieniędzmi, ma
jakieś pojęcie o znaczeniu liczb, nawet jeśli nie potrafi czytać czy pisać
słów. Ludzie niepiśmienni są często w stanie zapamiętać dużo więcej
informacji niż osoby wykształcone, a wielu niepiśmiennych właścicieli
mikroprzedsiębiorstw używa własnych systemów kontroli zapasów i gotówki.
Wykształcenie nie jest oczywiście warunkiem koniecznym sukcesu; istnieje
przecież dość spora liczba niepiśmiennych milionerów w Europie i Stanach
Zjednoczonych i jeszcze większa w państwach, w których analfabetyzm jest
bardziej powszechny.
Właściciele przedsiębiorstw nieformalnych mogliby wcale
nierzadko skorzystać na posługiwaniu się lepszym systemem dokumentacji.
Nie mają oni jednak za sobą wielu lat edukacji i zwykle stanowi dla nich
ogromną trudność wykorzystanie w konkretnej sytuacji ich własnego biznesu
tego, czego uczą się na szkoleniu: nowy system prowadzenia dokumentacji
oraz wszelkie inne zmiany muszą być zaprojektowane w taki sposób, aby
uwzględniały szczególne okoliczności każdego biznesu oraz zdolności
właściciela. Oznacza to, że indywidualne konsultacje na miejscu
prowadzenia biznesu, mimo że droższe w przeliczeniu na klienta od szkoleń
w salach wykładowych, są dużo bardziej odpowiednie dla właścicieli
mikroprzedsiębiorstw.
|