www.sdg.pl

POWRÓT

K U B R - Rozdział 19   

KONSULTING W SEKTORZE NIEFORMALNYM

W poprzednim rozdziale zajmowaliśmy się małymi przedsiębiorstwami; istnieje jednak jeszcze jedna grupa firm, których wielu ludzi w ogóle nie nazwałoby firmami, a które w większości krajów są dużo istotniejszym źródłem zatrudnienia i dochodów, i to dla większej liczby ludzi niż duże czy małe przedsiębiorstwa. Są to przedsiębiorstwa należące do tzw. „sektora nieformalnego” lub „mikroprzedsiębiorstwa”. Duża liczba działań na bardzo małą skalę generuje dochody, które pozwalają przetrwać milionom ludzi, szczególnie w krajach rozwijających się.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę z istnienia tych mikroprzedsiębiorstw, jednak z reguły nie myślimy o nich jako o potencjalnych klientach dla konsultingu. Tłoczą się one na chodnikach i w slumsach wielkich miast oraz na oficjalnych i nieoficjalnych targowiskach. Stanowią istotne źródło dochodów w regionach rolniczych, gdzie wielu ludzi wcale nie posiada gruntu, a wielu z tych, którzy go posiadają, nie odnosi z tego żadnych korzyści. Są to dostawcy, krawcy, przetwórcy drobnych produktów spożywczych, mechanicy samochodowi, kowale, szewcy i prawie wszyscy pozostali. Mimo że działają oni na nerwy tym z nas, którzy mogą pozwolić sobie na zakup tego, co potrzebują, u źródeł bardziej formalnych, mikroprzedsiębiorstwa tego typu dostarczają podstawowych towarów i usług w miejscu, czasie i za cenę, które są odpowiednie dla innych ubogich ludzi.

19.1. CO WYRÓŻNIA MIKROPRZEDSIĘBIORSTWA?

Znaczenie przedsiębiorców sektora nieformalnego jako pracodawców lub dostawców nie oznacza samo w sobie, że konsultanci mogą im w jakikolwiek sposób pomóc. Ważne jest zrozumienie, że stanowią oni całkowicie inną grupę klientów – jeżeli w ogóle mogą być klientami – niż duże czy małe firmy formalne, o których była mowa w rozdziale 18.

HETEROGENICZNOŚĆ TEJ GRUPY DOCELOWEJ

Aby udzielić przydatnych wskazówek, musimy przyjąć do wiadomości heterogeniczność mikroprzedsiębiorstw i ich potrzeby pomocy. Ważne jest rozpoznanie różnicy między dwiema głównymi kategoriami.

Przede wszystkim istnieją bardzo małe przedsiębiorstwa, zlokalizowane w domach prywatnych, zwykle zatrudniające od jednego do trzech pracowników włącznie z właścicielem, wykorzystujące podstawowe umiejętności i technologie, dysponujące małymi aktywami, dostarczające produkty (usługi) na ograniczony rynek lokalny i często o określonym czasie istnienia. W 99 procentach przypadków nie będą one zainteresowane możliwością skorzystania z rutynowych usług prywatnych firm konsultingowych i uiszczenia pełnej odpłatności za te usługi. Są to jednak firmy, więc muszą być zarządzane. Mogą skorzystać z porad w ten sam sposób jak jakiekolwiek inne przedsiębiorstwo. Właściwa porada może pomóc im przetrwać, dostosować się do zmian w ich środowisku, podnieść poziom jakości, zróżnicować produkty i zarobki, a nawet stworzyć podstawy do rozwoju.

Tekst zamieszczony poniżej koncentruje się na specyficznych potrzebach najmniejszych i najmniej zaawansowanych mikroprzedsiębiorstw (patrz: ramka 19.1). Jak wspominaliśmy w rozdziale otwierającym naszą książkę (podrozdział 1.1), konsulting zarządczy to nie tylko odrębne usługi profesjonalne, które można nabyć od niezależnych firm na zasadach komercyjnych, jest to również metoda służenia poradą i pomocą w celu poprawy zarządzania i podniesienia poziomu biznesu. W tym rozdziale skupimy się przede wszystkim na tej drugiej stronie konsultingu. Wykażemy, że metody konsultingowe mogą być stosowane przez szeroką gamę organizacji zainteresowanych wspieraniem sektora nieformalnego, oddzielnie albo w połączeniu z innymi transakcjami biznesowymi i usługami socjalnymi (termin „zakorzenione” usługi konsultingowe też został już użyty). Konsultanci i inne osoby chętne do świadczenia społecznie pożytecznych i produktywnych usług tym przedsiębiorcom będą musieli połączyć know-how techniczny i zdolności z umiejętnościami społecznymi. W wielu przypadkach będą także musieli zajmować się bardziej doradztwem osobistym (patrz: podrozdziały 3.7 i 18.4) niż poradami technicznymi.

Drugą dużą kategorię mikroprzedsiębiorstw stanowią te z nich, które osiągnęły już wyższy poziom zaawansowania i rozmiary znaczniejsze niż poprzednia grupa. Najbardziej typowe zatrudniają do dziewięciu pracowników, wykorzystują określony sprzęt zmechanizowany w ramach stałej siedziby, biorą udział w programach podwykonawczych itd. Właściciele, w większości młodzi, na ogół posiadają pewne wykształcenie, przeważnie w dziedzinach technicznych. Ciągle jednak funkcjonują jako jednostki sektora mikroprzedsiębiorstw, ze wszystkimi łączącymi się z tym plusami i minusami. Ta druga grupa znajduje się pod wieloma względami na granicy tradycyjnego sektora mikroprzedsiębiorstw i „nowoczesnych” małych przedsiębiorstw, którym poświęciliśmy rozdział 18. Wiele z nich ma zamiar „awansować” z poziomu sektora mikroprzedsiębiorstw. Inne wolą pozostać w ramach tego sektora z różnych powodów. Usługi konsultingowe dla tej kategorii będą miały pewne cechy pomocy sektorowi nieformalnemu, mogą jednak opierać się w większości przypadków na metodach i podejściach opisanych w rozdziale 18 w kontekście konsultingu dla małych przedsiębiorstw. Wybór zasadniczego podejścia będzie polegał na ocenie określonych zmiennych sytuacyjnych.


Ramka 19.1. Przypadek konsultingu w sektorze nieformalnym

Laxmi jest jedną z wielu kobiet z wioski w północnych Indiach, które zarabiają na życie, wyszywając górną część tradycyjnych butów, która następnie jest doszywana do podeszwy i sprzedawana w sąsiedniej wsi, w Delhi i innych miejscach.

Laxmi kupuje gotowe górne części butów warstwy i nici od dostawcy w wiosce; jeżeli ma dość gotówki, może wybrać jednego z wielu dostawców i sprzedać wyszyte części do jednego z kilku lokalnych zakładów, które szyją gotowe buty; jeśli natomiast, co jest dużo częstsze, musi kupować na kredyt, jest uzależniona od jednego dostawcy i jemu również musi sprzedać wyszyte części. W tym przypadku jej dzienny zarobek stanowi jedynie połowę kwoty, którą zarabia, jeśli może wybrać samodzielnie dostawcę i kupca.

Dwie młodsze siostry Laxmi i jej niepełnosprawna matka pomagają jej nakłuwać dziury i wykonywać inne proste zadania; Laxmi nie wypłaca ani im ani sobie regularnej pensji. Jej brat prowadzi w Delhi rikszę i niekiedy przywozi do domu pieniądze, a inni członkowie rodziny także czasami zarobią kilka rupii, pracując dorywczo na sąsiednich farmach; natomiast Laxmi stara się zarobić dostatecznie dużo pieniędzy, by nakarmić i ubrać całą rodzinę.

Pracownica terenowa lokalnej organizacji pozarządowej, próbująca pomóc wytwórcom skór z tej społeczności, pewnego dnia poprosiła Laxmi o rozmowę. Dziewczyna słyszała o jej organizacji, dlatego dość chętnie opowiedziała o swojej działalności. Pracownica terenowa robiła staranne notatki jedynie pro forma, ponieważ tak została przeszkolona przez swoich pracodawców; jednocześnie rozglądała się uważnie po chacie, w której mieszkała Laxmi i jej rodzina. Zadała również kilka pytań na temat tego, co zobaczyła, łącznie z dość dużym stosem zakurzonych, ale najwyraźniej wyszytych skór w kącie chaty, w połowie przykrytych kocem.

Po mniej więcej godzinnej dyskusji pracownica mogła już udzielić Laxmi porad w zakresie jej oczywistego największego problemu, którym był brak kapitału inwestycyjnego. Nie powiedziała Laxmi, co powinna zrobić, ale prowadziła dyskusję w ten sposób, aby dziewczyna sama doszła do wniosku, że powinna spróbować zebrać własny kapitał inwestycyjny poprzez ograniczenie swoich poborów do stałej ograniczonej kwoty każdego miesiąca. Laxmi zauważyła, że może uzyskać małą sumę, pozbywając się zapasów skończonych elementów, które sama niefortunnie ozdobiła w nieco przestarzały sposób; zgodziła się, że nietrudno będzie znaleźć szewca, który chętnie by je kupił, i że lepiej byłoby przyjąć niższą cenę niż „zamrozić” pieniądze.

Pracownica powiedziała Laxmi również o grupach oszczędnościowych i kredytowych, które jej organizacja pomagała założyć ludziom z okolicy; umożliwiłoby to Laxmi bardziej regularne oszczędzanie, a w końcu być może uzyskanie pożyczki z zebranego funduszu, jeżeli grupa wyraziłaby na to zgodę.

Laxmi była bardzo zadowolona z tej dyskusji; kiedy pracownica terenowa powróciła miesiąc później, Laxmi pozbyła się już nadmiernych zapasów i przyłączyła się do grupy oszczędnościowej; nie była pewna, czy zdoła ograniczyć i kontrolować swoje miesięczne pobory zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, jednakże już udawało jej się zebrać tygodniowe regularne oszczędności w wysokości małej sumy przy pomocy grupy oszczędnościowej.

Autor: Malcolm Harper.


SPECYFICZNE CECHY SEKTORA

Zauważyliśmy już, że małymi firmami zarządzają zwykle jedna lub dwie osoby, które muszą radzić sobie z różnymi funkcjami przeznaczonymi w większych firmach dla specjalistów. W mikroprzedsiębiorstwach nie istnieje wyodrębniona funkcja menedżerska; właściciel, który z reguły jest jednocześnie zwykłym pracownikiem, jest przede wszystkim szewcem, krawcem czy sprzedawcą. Obejmuje on (chociaż w większości krajów będzie to „ona”) takie same decyzje dotyczące cen, produktów, finansów itp. jak każdy inny menedżer, jednakże zarządzanie nie jest tutaj postrzegane jako oddzielna działalność, a decyzje są podejmowane ad hoc w miarę konieczności.

Właściciele małych przedsiębiorstw z sektora formalnego bardzo często są krytykowani za nieoddzielanie finansów firmowych od spraw osobistych, a konsultanci nierzadko muszą pomagać im stworzyć system, dzięki któremu mogliby to robić. Jako że większość mikroprzedsiębiorstw jest dla właścicieli i ich rodzin sposobem na przetrwanie, często dokonanie tego typu rozdziału byłoby niemożliwością i jednocześnie błędem; czas i środki poświęcone są przedsięwzięciu i z niego czerpane są dochody, które muszą być związane z ekonomią całego gospodarstwa domowego. Czasami wskazane jest aby, przedsiębiorstwo funkcjonowało jedynie sezonowo, ponieważ niektóre pory roku oferują więcej korzystnych możliwości. Jest to sytuacja zdecydowanie różna od sytuacji formalnego biznesu.

Małe przedsiębiorstwa posiadają zwykle małą ilość danych na piśmie, na których podstawie konsultant mógłby przeprowadzić analizę, jednakże większość mikroprzedsiębiorstw nie dysponuje w ogóle żadnymi zapisami, może z wyjątkiem zapisu kwot, które są im winni klienci kupujący na kredyt. Szczególnie kobiety z pewnych odgałęzień sektora nieformalnego bywają słabo wykształcone; nie tylko nie prowadzą żadnych zapisów swojej działalności, transakcji handlowych i finansowych, ale często brakuje im podstawowej wiedzy, aby prowadzić i wykorzystywać taką dokumentację.

Ludzie, którzy są właścicielami takich mikroprzedsiębiorstw i pracują dla nich, również różnią się pod wieloma względami od „przedsiębiorców”, którzy założyli bardziej formalne firmy; nieliczni rozpoczęli bowiem działalność z wyboru. Wielu wolałoby mieć nawet bardzo skromną pracę w innym większym przedsiębiorstwie czy też uprawiać ziemię; są „mikroprzedsiębiorcami” z konieczności. Nierzadko są to ludzie z ekonomicznego i społecznego marginesu – bezrobotna młodzież, nielegalni imigranci, wdowy lub niepełnosprawni, dla których nie ma pracy w sektorze biznesowym, co silnie wpływa na sposób, w jaki postrzegają przyszłość swoich przedsiębiorstw.

Niektóre umiejętności niezbędne do przetrwania w sektorze nieformalnym różni się od zdolności wymaganych w większych przedsiębiorstwach i zdecydowanie nie jest to rodzaj umiejętności, w których dziedzinie specjalizuje się wielu konsultantów. Odnoszący sukces mikroprzedsiębiorcy przede wszystkim „znają ulicę”: mają odpowiednie kontakty, wiedzą, gdzie i kiedy może zadziałać prawo i jak tego uniknąć; są mistrzami – czy mistrzyniami – improwizacji. Ci z nas, którzy są przyzwyczajeni do działania w bardziej strukturalnym i chronionym środowisku, z pewnością mogą się od tych ludzi wiele nauczyć.

 
 
 
 

adres do korespondencji: SDG, 02-794 Warszawa 141. skr.poczt. 36, Krzysztof Grzybowski, tel. 0509 382 481
adres do przelewów: 00-113 Warszawa, ul. Emilii Plater 53 p.XIII lok.1360, tel. (0 22) 520 62 00-05, fax.(0 22) 520 62 01, e-mail: sdg@sdg.com.pl

Design (c) Studio TN

Copyright (c) 2003 SDG