4.2.
PODEJŚCIE ORGANIZACJI DO ZMIAN
ZMIANY
PLANOWANE CZY NIEPLANOWANE?
Ogólnie wiadomo, że w każdej organizacji zachodzi wiele
naturalnych zmian ewolucyjnych. Typowym przykładem jest starzenie się
wyposażenia i ludzi – proces, który ma aspekty zarówno problematyczne (np.
potrzeba naprawienia i wymiany sprzętu czy zastąpienia menedżerów, którzy
stracili swój dynamizm i entuzjazm), jak i pozytywne (kompetencje
techniczne i kierownicze kompetencje nabywane przez lata doświadczeń).
Podczas gdy większości tych zmian nie można w całości kontrolować, możliwe
jest jednak przewidywanie metod mających na celu uniknięcie oraz /lub
zminimalizowanie negatywnych konsekwencji zmian ewolucyjnych.
Istnieje jednak wiele nieplanowanych zmian których bynajmniej
nie można określić mianem ewolucyjnym. Zachodzą one przeważnie, gdy
przedsiębiorstwo musi nagle zareagować na nową sytuację. Firma wytwórcza
może zostać zmuszona przez konkurencję do drastycznej obniżki cen. Strajki
załogi mogą zmusić zarząd do podniesienia zarobków itp. Takie zmiany to
zmiany adaptacyjne bądź reaktywne. Przedsiębiorstwo nie
planowało tego typu zmian i bardzo często za długo nie dostrzegało ku nim
potrzeby. Jednakże organizacje są zdolne do wprowadzenia zmian, aby
uniknąć kryzysu, lub dokonania nieplanowanych, ale radykalnych i szybkich
zmian, aby nie utracić nieoczekiwanych nowych okazji, które właśnie się
pojawiły.
Jeżeli wszelkie wysiłki w kierunku przeprowadzenia zmian
dotyczą zmian nieplanowanych acz nieuniknionych, jest to oznaką złego
zarządzania przedsiębiorstwem. Przypadki takie są przykładem niechęci lub
niezdolności do spojrzenia naprzód i przygotowania przedsiębiorstwa do
umiejętnego reagowania na przyszłe możliwości i ograniczenia. Prawdą jest,
że żadne plany nie wyeliminują całkowicie potrzeby nieplanowanych zmian.
Jednakże planowanie pomaga przedsiębiorstwu przygotować się na zmiany,
które są przewidywalne i minimalizuje liczbę sytuacji, w których nagłe i
kosztowne zmiany muszą być przeprowadzane w atmosferze paniki.
Co ważniejsze, planowanie zmian umożliwia danemu
przedsiębiorstwu zachowanie aktywności i „kreowanie przyszłości”, np.
kształtowanie jego środowiska i własnego profilu oraz pokonanie
konkurencji poprzez tworzenie nowych produktów i usług, wpływanie na
preferencje i potrzeby nabywców, restrukturyzowanie kluczowych procesów
organizacyjnych, zanim zrobi to konkurencja, dążenie do zmian w środowisku
regulacyjnym itp.
Ramka 4.3. Na co zwracamy uwagę, planując
zmiany?
Podczas planowania zmian i wyboru strategii zmian
organizacyjnych zadajemy sobie następujące pytania:
-
Jakie zmiany następują w środowisku? Jakie będą ich skutki
dla naszej organizacji?
-
Jakie zmiany powinniśmy przewidzieć, aby osiągnąć nasze cele
rozwojowe, poprawić wyniki, podnieść poziom naszego udziału w rynku itp.?
-
Jakie niepożądane zmiany zajdą w naszej organizacji, jeżeli
nie zrobimy nic, aby im zapobiec?
-
Z jakiego rodzaju zmianami i z jaką ich liczbą jesteśmy
sobie w stanie poradzić?
-
Jakiego rodzaju zmiany i w jakiej liczbie nasi ludzie są w
stanie przyswoić i popierać? Jak możemy pomóc im radzić sobie ze zmianami?
-
Czy zmiany powinny być wprowadzane stopniowo?
-
Jakie będą zależności pomiędzy poszczególnymi etapami zmian,
które chcemy wprowadzić? Jak można je skoordynować?
-
Gdzie i w jaki sposób powinien rozpocząć się proces zmian?
-
Jak zarządzać zmianami? Czy potrzebujemy konsultanta? Jaką
rolę pełniłby konsultant?
-
Jakie ramy czasowe i plan powinniśmy przyjąć dla
wprowadzania zmian?
Ostatnie pytanie w ramce 4.3 jest najbardziej istotne. Zarówno
organizacje, jak i poszczególni ludzie są w stanie przyswoić ograniczoną
liczbę zmian w danym okresie, a zdolność ta jest różna w zależności od
kraju, organizacji czy jednostki. Z drugiej strony, opóźnianie zmian może
doprowadzić do sytuacji kryzysowych i beznadziejnych. Kontrolowanie
szybkości zmian jest więc jedną z podstawowych umiejętności potrzebnych w
trakcie planowania i wprowadzania zmian.
ZMIANY
NARZUCANE ODGÓRNIE CZY ODBYWAJĄCE SIĘ PRZY NASZYM UDZIALE?
W biznesie większość zmian odbywa się na podstawie decyzji
zarządu i jest narzucana odgórnie. Postępując w ten sposób, zarząd
przyjmuje odpowiedzialność za wprowadzane zmiany. Niestety zmiany
narzucone z pozycji autorytetu mogą być źródłem niezadowolenia i niechęci,
szczególnie jeżeli ludzie dotknięci takimi zmianami sądzą, że należało
takie decyzje skonsultować z nimi lub przynajmniej poinformować ich z
wyprzedzeniem we właściwy sposób.
Jeżeli zmiany są inicjowane z pozycji władzy i narzucane
ludziom, ich natura może być ulotna – mogą zniknąć wraz z usunięciem
źródła władzy bądź w razie braku właściwych kar i sankcji. Z drugiej
jednak strony trudno powiedzieć, że każda narzucona z góry zmiana jest z
natury zła. Zdarzają się przecież sytuacje nagłe, w których przypadku
dyskusja jest niemożliwą, a odwlekanie decyzji byłoby samobójstwem.
Zdarzają się również decyzje administracyjne czy prawne, które dotyczą
wielu ludzi, ale nie mają większego znaczenia i nie usprawiedliwiają
długich dyskusji i konsultacji. Poza tym zmiany narzucone z góry mogą
okazać się bardziej efektywne w przypadku osób zależnych niż w przypadku
osób niezależnych. Ogólnie rzecz biorąc, nastawienie do narzucanych
odgórnie zmian jest rezultatem kultury, edukacji, dostępu do informacji,
istnienia możliwość wyboru i innych czynników.
Menedżer powinien pomyśleć dwa razy zanim zdecyduje się
narzucić zmiany. Powinien uczynić to tylko w przypadku, gdy jest
przekonany, że nie istnieje żadne inne wyjście – gdy, na przykład nie był
w stanie zdobyć poparcia grupy, a czuje, że zmiany są nieuniknione.
Jednakże menedżer powinien zawsze starać się wyjaśnić powody, które
skłoniły go do narzucenia zmian.
W zależności od kultury narodowej i organizacyjnej ludzie nie
zawsze czują się tak samo w przypadku, gdy zmiana przedstawiona im jest
jako fakt dokonany i narzucana bez wcześniejszych dyskusji czy
konsultacji. Jednakże coraz częściej zauważa się tendencję w kierunku
zmian przy udziale zainteresowanych. Ludzie chcą wiedzieć, jakie
zmiany są przygotowywane, i chcą mieć możliwość wpływania na zmiany, które
ich dotyczą. Menedżerowie i administratorzy coraz częściej zdają sobie
sprawę z tego podstawowego zapotrzebowania i w odpowiedzi na nie coraz
częściej stosują partycypacyjne podejście do zmian.
W pewnych przypadkach zmiany przy udziale zainteresowanych
mogą odbywać się wolniej czy zajmować więcej czasu w porównaniu ze
zmianami narzuconymi, lecz cechuje je długotrwałość. Podejście to pozwala
zapobiec oporom w stosunku do zmian i sprawia, że ludzie gotowi są
poświęcić się dla dobra zmian. Poza tym zmiany przeprowadzane przy udziale
zainteresowanych pomagają menedżerom korzystać z kreatywności i
doświadczenia własnych ludzi, co jest utrudnione w przypadku, gdy zmiany
są narzucane.
Istnieją różne poziomy i formy partycypacji w procesie zmian,
w zależności od charakteru i kompleksowości samych zmian, dojrzałości,
spójności i motywacji grupy, relacji między zarządem a pracownikami
(patrz: ramka 4.4). Na pierwszym poziomie menedżer bądź konsultant
informuje pracowników o potrzebie wprowadzenia zmian i wyjaśnia konkretne
działania, które są przygotowywane. Na drugim poziomie, konsultacje
i dyskusje dotyczące zmian odbywają się w trakcie trwania procesu zmiany –
polegają na identyfikowaniu potrzeby wprowadzenia zmian, proponowaniu
konkretnych zmian i sprawdzaniu, czy ludzie zareagują negatywnie na
przedsięwzięte kroki. Zbierane są sugestie i uwagi krytyczne, na których
podstawie zarząd może później zrewidować swój plan zmian. Na poziomie
trzecim, zarząd oczekuje od zatrudnionych aktywnego uczestnictwa w
planowaniu i wprowadzaniu zmian, zaprasza ich do wzięcia udziału w
definiowaniu tego, co należy zmienić i jak to zrobić, oraz we wprowadzaniu
ustalonych zmian. Zwykle odbywa się to za pomocą warsztatów, zadań,
specjalnych komisji i projektów, spotkań pracowników i innych metod
omówionych dalej w tym rozdziale (podrozdział 4.5).
W wielu sytuacjach zmiany wymagają negocjacji. Zdarza
się tak w momencie, kiedy dwie albo więcej jednostek lub grup dyskutują
razem na temat zmian, jakich należy dokonać, oraz na temat kosztów i
zysków każdej ze stron. Dyskusja taka może doprowadzić do kompromisu,
który przez żadną ze stron nie jest postrzegany jako rozwiązanie idealne
według standardów danej strony. Jednakże prawdopodobieństwo poparcia ze
strony osób zainteresowanych i – co za tym idzie – prawdopodobieństwo
wprowadzenia w życie uzgodnień jest dużo większe.
Istnieją również zmiany, które wymagają negocjacji między
zarządem i przedstawicielami pracowników występującymi w postaci
związku zawodowego lub w innej formie reprezentacji. Ten rodzaj zmian może
być określony prawnie, na drodze zbiorowych pertraktacji czy też na
podstawie wspólnej umowy o charakterze formalnym lub nieformalnym.
Menedżerowie i konsultanci powinni zawsze być wyczuleni na kwestię
potrzeby dialogu między reprezentantami zarządu i pracowników, nie tylko w
przypadkach obwarowanych prawnie bądź przez formalne umowy, ale też w
trakcie przygotowywania jakichkolwiek zmian, które mogłyby mieć wpływ na
interesy ludzi w danym przedsiębiorstwie, i w przypadkach, kiedy poparcie
ze strony pracowników może mieć zasadnicze znaczenie.
Częsty i szczery dialog prowadzony z pracownikami i ich
przedstawicielami jest najlepszym sposobem na uniknięcie zorganizowanego
na szeroką skalę oporu w stosunku do zmian, wyrażającego się strajkami i
podobnymi formami gorliwego protestu przeciwko decyzjom podjętym bądź
planowanym przez zarząd. Oczywiście niechęć w stosunku do zmian nie jest
jedynym powodem strajków. Jest to jednak powód najczęstszy i najczęściej
jego korzenie sięgają błędów popełnionych przez kierownictwo – braku
konsultacji z pracownikami, ich niedoinformowania braku wyjaśnień,
dlaczego zmian nie można uniknąć, braku poszukiwania wariantowych
rozwiązań, niezdolności do wprowadzania zmian w sposób jak najłatwiejszy
dla ludzi, których zmiany te dotyczą.
Poza tym, kiedy myślimy o podejściu partycypacyjnym, nasza
perspektywa jest bardzo często zawężona do partycypacji pracowników,
bezpośredniej lub poprzez ich reprezentantów. Z punktu widzenia
zarządzania zmianą perspektywa ta może okazać się zbyt wąska i pomijać
pewne ważne aspekty. Warto rozważyć szersze grono grup zainteresowanych,
czyli organizacje i ludzi mających interes w danym przedsiębiorstwie.
Grupą osób zainteresowanych mogą być klienci; wiedza zdobyta od nich w
trakcie przygotowywania zmian może odegrać dużą rolę. Pozostali
zainteresowani to ludzie i władze w lokalnej społeczności, dostawcy
sprzętu, systemów i surowców, banki i inne jednostki świadczące usługi
finansowe itd. Mogą oni nie tylko udzielić cennych rad, ale mają konkretne
udziały czy prowadzą interesy w przedsiębiorstwie, które opracowuje
program zmian.
Z pewnością będą chcieli uczestniczyć w tym procesie w zakresie
odzwierciedlającym charakter i stopień ważności ich udziałów w danym
przedsiębiorstwie.
Ramka 4.4. Dziesięć pokrywających się sposobów zarządzania, od
całkowitego braku partycypacji do całkowitej partycypacji
(1) Brak: Nie ma żadnej partycypacji i współpracy. Ludzie są
zaskoczeni, gdy „szef” zadaje im pytanie natury problemowej. Płaci im się
za „pracę”, a nie za „myślenie”. Menedżerowie unikają decyzji.
(2) Autokracja perswazyjna: Wysiłki czynione w kierunku
„sprzedania” projektu nie są zauważane bądź też rozwiązanie zostanie
wzięte pod uwagę i wykorzystane, „jeżeli znajdzie się czas i pieniądze”.
(3) Konsultacje: Obarczony odpowiedzialnością menedżer zadaje
ludziom wiele pytań i usiłuje uzyskać jak największą liczbę pomysłów,
jednak ustalanie kryteriów, rozważania i szczegóły pozostają w gestii
menedżera.
(4) Kontrola reaktywna: Organizacje zapraszają innych do udziału
w szacowaniu, porównywaniu i ocenianiu wyników satysfakcjonującego
systemu. Grupy obywatelskie, komisje kontrolne, zbieranie opinii itp. są
środkami, dzięki którym następuje partycypacja. Kwestie dotyczące
sformułowania odpowiedniej polityki pojawiają się jedynie okazjonalnie.
(5) Pertraktacje: Forma partycypacji o bardziej formalnej
strukturze wbudowana jest w normalne funkcjonowanie.
(6) Kontrola przewidująca: Organizacja świadomie usiłuje
przewidywać możliwe przyszłe sytuacje. Grupom pozwala się składać raporty
dotyczące zjawisk służących rozwojowi. Mogą one również opracowywać
warianty dotyczące reagowania i kontroli w przyszłości.
(7) Połączona determinacja: Mimo że decyzje są z reguły wspólne,
istnieje w miarę ciągła wymiana idei pomiędzy tymi, na których ciąży
odpowiedzialność za funkcjonowanie systemu, a tymi, którzy w nim pracują.
Kierownictwo działa w ten sposób, ponieważ uważa go za pożądany, natomiast
pracownicy nie mają żadnej gwarancji trwałości takiej sytuacji. Brak
partycypacji ze strony jakichkolwiek innych udziałowców.
(8) Kolaboracja wyrażająca poparcie: Wysiłki są zwykle bardziej
sformalizowane, z przyznaniem części odpowiedzialności decyzyjnej (grupy
doradcze, komisje obywatelskie itp.)
(9) Trwałe grupy robocze: Pracownicy i menedżerowie spotykają
się regularnie (zwykle w godzinach pracy) i próbują rozwiązywać wszelkiego
rodzaju problemy, które pojawiają się w interesującej ich dziedzinie.
(10) Całkowita samodeterminacja: Zarząd składający się z
pracowników i menedżerów lub też kilka połączonych grup wspólnie podejmuje
kluczowe decyzje (dotyczące budżetu, nowych produktów, nabywania i
zbywania udziałów, polityki i zatrudnienia itp.).
Źródło: G. Nadler i S.
Hibino: Breakthrough Thinking: The seven principkes of creative problem
solving (Rocklin, California, Prima Publishing, 1994), s. 283 – 284.
ZARZĄDZANIE PROCESEM ZMIAN
Zmiany wymagają nadzoru i jest zjawiskiem całkiem
naturalnym, że powinien on pochodzić ze strony tych menedżerów, na których
ciąży główna odpowiedzialność za funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Nadzór
ten jest konieczny nawet, jeśli istnieje konsultant, który pełni istotną
rolę w procesie zmian, lub też jeżeli zmiany wprowadzane są za pomocą
techniki partycypacji. Jeżeli menedżerowie wyższego szczebla nie wykazują
zainteresowania i przekazują kontrolę nad poszczególnymi zmianami niższemu
pionowi kierowniczemu, oznacza to, że zarząd ma inne priorytety i nie dba
zbytnio o przygotowywane zmiany.
Jest rzecz jasna sprawą zupełnie zrozumiałą, że zarząd musi
radzić sobie jednocześnie z restrukturyzacją, reorganizacją, wprowadzaniem
nowych produktów, fuzjami z innymi przedsiębiorstwami i podobnymi
zasadniczymi procesami zmian, a także z rutyną codziennego funkcjonowania
przedsiębiorstwa. Może dochodzić do rywalizacji o rzadkie zasoby ludzkie:
niektóre kluczowe postacie mogą być potrzebne zarówno do przygotowywania
zmian na dużą skalę, jak i do prowadzenia bieżących interesów. Konsultant
może zostać wykorzystany, aby ułatwić działanie menedżerowi, ale nie po
to, aby zarządzać zmianami w imieniu menedżera.
Przy takich założeniach zarząd musi określić konkretne aspekty
zmian wymagające nadzoru z jego strony i podjąć decyzję odnośnie do
intensywności i stylu własnego bezpośredniego udziału. Kompleksowość
zmian, które są przygotowywane, oraz ich znaczenie dla przyszłości
przedsiębiorstwa są tutaj kryteriami kluczowymi. W większych
przedsiębiorstwach menedżerowie wyższego szczebla nie mogą osobiście
zajmować się wszystkimi zmianami, ale istnieją pewne zmiany, którymi
powinni zarządzać osobiście, lub też powinni znaleźć odpowiedni sposób
demonstrowania i zapewniania swojego poparcia. Komunikaty pochodzące od
liderów są istotnym narzędziem stymulującym wysiłki prowadzące do zmian.
Forma nadzoru powinna iść w parze z kulturą organizacji,
podejściem do zmiany wybranym dla danej sytuacji, pilnością zmian, jakie
mają być wprowadzone, i dojrzałością ludzi zajmujących się danymi
zmianami. Dlatego dyrektywny, „oznajmiający” styl nadzoru będzie
odpowiedni tylko w sytuacjach nagłych i w stosunku do słuchaczy, których
poziom dojrzałości jest relatywnie niski. I odwrotnie – styl
oddelegowujący może być użyty jeżeli odpowiedzialnością zostają obarczeni
dojrzali naśladowcy rozumiejący strukturę, w której ramach zmiany są
planowane i wprowadzane w życie[2].
Różne procesy zmian wewnątrz jednej organizacji wymagają
zharmonizowania. Może to być łatwe w przypadku małych i prostych
organizacji, jednak w przypadku przedsiębiorstw dużych i o skomplikowanej
strukturze może stanowić nie lada problem. Bardzo często różne wydziały
pracują nad tym samym zagadnieniem (np. nowym systemem informatycznym).
Mogą wysuwać propozycje, które nie do końca pasują do ogólnej polityki
zarządzania i standardowych procedur, lub do aktualnych nadmiernych
wymagań w kwestii środków. Lub też jeden wydział może opracować lepszą
propozycję i trzeba będzie przekonać pozostałe wydziały, że powinny
odrzucić swoje obecne systemy i swoje nowe propozycje i zaakceptować
najlepszą propozycję opracowaną przez inną jednostkę. W takich właśnie
sytuacjach wymagana jest taktowna interwencja ze strony wyższego pionu
kierowniczego przy bezcennej pomocy konsultanta.
ROLA
INNOWATORA I AGENTA ZMIAN
Wysiłki zmierzające do zmian wymagają dobrego początku.
Podjęcie właściwej decyzji dotyczącej przedmiotu zmiany i przydzielenie
odpowiedzialności to nie wszystko. Muszą istnieć ludzie, którzy posiadają
krytyczne i innowacyjne umysły, lubią eksperymentować, potrafią wyobrazić
sobie przyszłość, wierzą, że zmiany są możliwe, mają wpływ na innych nie
poprzez mówienie o zmianach, ale poprzez prezentowanie swoich osiągnięć.
Ci „innowatorzy”, „rozgrywający”, „czempioni”, jak są nazywani, mogą
piastować stanowiska menedżerskie, ale często bywają inżynierami
projektów, specjalistami do spraw marketingu, koordynatorami projektów,
technikami, doświadczonymi robotnikami i pracownikami dozoru czy innego
rodzaju członkami załogi.
Organizacje, które planują przeprowadzenie zmian, muszą
wspierać innowacje, eksperymenty i przedsiębiorczość. Dla pionu
kierowniczego oznacza to nie tylko tolerowanie odchodzenia od rutyny i
tradycji i przyznawanie, że nie jest to możliwe bez podejmowania jakiegoś
ryzyka, ale również przemyślane zatrudnianie innowatorów, dawanie im
szansy, obserwowanie ich pracy oraz stawianie ich za przykład tego, co
może osiągnąć przedsiębiorstwo.
Innowacyjni i przedsiębiorczy ludzie i zespoły odgrywają
zazwyczaj wybitną rolę w udanych strategiach zmian organizacyjnych. Są
oni pierwszoplanowymi agentami zmian w danej organizacji. Bardzo
często zmiany rozpoczynają się od ich jednostki organizacyjnej. Niektórzy
z nich staną się menedżerami nowych jednostek odpowiedzialnych za nowy
produkt czy linię serwisową, koordynatorami projektów zmian, albo
szkoleniowcami bądź konsultantami wewnętrznymi pomagającymi innym ludziom
czy grupom przeprowadzać właściwe zmiany.
Istnieją dwa podstawowe rodzaje agentów zmian i
odgrywają oni dwie różne role: agenci, których zainteresowania są czysto
techniczne i którzy mogą przedstawić wspaniałe pomysły natury technicznej,
ale nie są w stanie przenieść ich na grunt biznesu; agenci, którzy są
przede wszystkim przedsiębiorcami i liderami i mogą pomóc kierownictwu
wygenerować i wprowadzić zmiany, które wymagają aktywnego udziału ze
strony wielu ludzi, pojedynczych lub w grupach.
Strategia zmian organizacyjnych może w całości opierać się na
wewnętrznych możliwościach przedsiębiorstwa, jak również na kierownictwie
i zatrudnionych specjalistach, którzy mogą odegrać rolę agentów zmiany.
Innym wyjściem jest wprowadzenie agenta zmian z zewnątrz, czyli
konsultanta. Jest to dość poważna decyzja zarządcza, wpływająca na całe
podejście do procesu zmian. Konsultant nie tylko będzie służył jako źródło
brakujących kompetencji technicznych i prezentował wariantywny punkt
widzenia, ale także, jak wiemy, poprzez swoje działania i samą obecność
będzie miał wpływ na zachowanie osób, których dane zmiany dotyczą.
Konsultant może też wywrzeć wpływ na zachowanie osoby, która zaprosiła go
do współpracy. Główne czynniki, jakie należy wziąć pod uwagę, są
następujące:
-
profil konsultanta (wiedza, doświadczenie i osobowość
ludzie, którym ma pomóc się zmienić, muszą go akceptować i szanować);
-
metody konsultingowe, które mają zostać wybrane i
wykorzystane do wspomagania zmian (jak wspominaliśmy już w rozdziale 3,
istnieją różne metody: pytanie brzmi, która z nich pomoże uzyskać pożądane
rezultaty w danym systemie ludzkim).
KULTURA ORGANIZACYJNA WSPOMAGAJĄCA ZMIANY
Jest sprawą dużo łatwiejszą utrzymać odpowiednie tempo zmian
organizacyjnych i osiągnąć pożądane zmiany, jeżeli zmiany zajmują istotne
miejsce w kulturze organizacyjnej i nie są postrzegane jako coś
wyjątkowego, wymagającego specjalnej kampanii i specjalnych aranżacji w
każdym oddzielnym przypadku.
Firmy zajmujące się technologią elektroniczną i innego typu
technologiami funkcjonują w tej chwili w atmosferze ciągłych zmian. Ludzie
pracujący w tych sektorach postrzegają to jako naturalny element pracy.
Jednak w wielu innych organizacjach wymagane tempo zmian nie jest aż takie
szybkie. Każde przedsiębiorstwo powinno umieć określić, jakie jest
konieczne i optymalne tempo zmian w tym sektorze, i próbować przyjąć je
jako wartość respektowaną przez pracowników i kierownictwo. Pomaga to
równoważyć poziom zmian i stabilności, zminimalizować liczbę nagłych,
nieplanowanych zmian i uniknąć zmian dla nich samych.
Ludzie powinni zdawać sobie sprawę z tego, czym zajmuje się
kierownictwo i na czym powinni skupić swoje wysiłki w dziedzinie wyników
indywidualnych i grupowych, aby uniknąć dyspersji zasobów, jak również
pomóc przedsiębiorstwu w sposób najbardziej odpowiedni dla danej sytuacji.
Należy jednak zwrócić uwagę na każdy interesujący pomysł, nawet jeżeli nie
dotyczy on dziedziny uznawanej za priorytetową.
Aby ocenić zmiany i sprostać wymaganiom przedsiębiorstw, w
których tempo zmian jest bardzo szybkie, ludzie muszą wiedzieć, że opłaca
się mieć pozytywne nastawienie do zmian i szukać możliwości zmian, na
których przedsiębiorstwo mogłoby skorzystać. Inicjatywa i kreatywność mogą
być stymulowane nagrodami finansowymi, publicznym uznaniem, promocją,
stworzeniem bardziej interesujących możliwości pracy, zaoferowaniem
udziału w szkoleniach, zapewnieniem możliwości samokształcenia itp. Z
drugiej strony, ludzie muszą widzieć, że nie opłaca się konserwatyzm czy
opór w stosunku do zmian i innowacji.
Wartości, metody i normy kolektywne, które determinują kulturę
organizacyjną (patrz: rozdział 5), kształtują się latami i niełatwo je
zmienić, jeżeli są raz ustalone. Nie jest jednak niemożliwością wywarcie
na nie wpływu i w efekcie zmienienie ich. Dlatego kultura organizacyjna
stanowi poważną przeszkodę na drodze zmian i w przypadku gdy nie stymuluje
ona zmian w środowisku, które zmienia się w sposób gwałtowny, menedżerowie
i konsultanci właśnie na kulturze organizacyjnej powinni najpierw skupić
swoją uwagę.
[1] Amerykański psycholog społeczny
zajmujący się zmianami w latach czterdziestych i pięćdziesiątych.
Patrz np.: K. Levin: Field theory in social
science (New York, Harper, 1951).
[2] Patrz również: dyskusja na
temat prowadzenia sytuacyjnego, ibid., rozdział 7.
[3] R. Beckhard
i R. T. Harris: Organizational transition: Managing complex change
(Reading, Massachusetts, Addison – Wesley, 1977), s. 5.
[4] A. Huczyński:
Performance through intervention using organisational change
methods’ w European Management Journal (Oxford, United Kingdom),
tom 5, nr 1, 1987, s. 49.
[5] Patrz na
przykład: G. Boulden i A. Lawlor: The application of action
learning: A practical guide, MAN DEV/46 (Genewa, ILO, 1987).
[6] Patrz
również P.M. Senge: The fifth discipline: The art. and practice of
the learning organization (New York, Doubleday,1990).
[7] Beckhard i
Harris, op.cit., s. 44.
|